Skorupski postrachem Depaya, Biało-czerwoni konkretni w kontrach i zdyscyplinowani

Łukasz Skorupski i Matty Cash
fot. PressFocus Na zdjęciu: Łukasz Skorupski i Matty Cash

Reprezentacja Polski przystępowała do potyczki z Holandią podłamana po brukselskiej katastrofie. Biało-czerwoni chcieli jednak udowodnić, że przegrana 1:6 z Czerwonymi Diabłami ich nie złamała. Można mówić, że momentami podopieczni Czesława Michniewicza prezentowali antyfutbol. Taka strategia sprawdza się jednak w przypadku Biało-czerwonych, mimo że nie jest widowiskowa. Tymczasem poniżej przedstawiamy noty dla polskich zawodników za rywalizację z Pomarańczowymi. Oceny w skali szkolnej od 1-6, gdzie 1 to poniżej krytyki, a 6 to występ genialny.

  • Reprezentacja Polski na De Kuip mierzyła się z Holandią, która wygrywała na tym stadionie regularnie od 15 lat
  • Biało-czerwoni w Rotterdamie zremisowali 2:2
  • Goal.pl wystawił noty polskim zawodnikom za mecz przeciwko zespołowi Louisa Van Gaala

Holandia – Polska, noty za mecz

Łukasz SKORUPSKI (5) – Zawodnik Bologny rywalizuje o miano bramkarza numer dwa w reprezentacji Polski z Bartłomiejem Drągowskim. W sobotnim starciu z Oranje był bardzo mocnym punktem Biało-czerwonych. W pierwszej połowie stawał na drodze Stevena Bergwijna, czy Stevena Berghuisa. Po przerwie Skorupski został dwukrotnie zmuszony do kapitulacji, ale w samej końcówce w kapitalnym stylu obronił strzały Memphisa Depaya. Zdecydowanie światowa klasa Skorupskiego objawiła się światu.

Bartosz BERESZYŃSKI (4) – Bardzo pewny był na lewej stronie piłkarz Sampdorii. Chociaż kolejny raz widoczne były niedociągnięcia Bereszyńskiego w ustawieniu, gdy grał na lewej obronie, co miało wpływ na brak finezji w jego postawie. Większych wpadek jednak nie zaliczył, więc jego występ należy ocenić pozytywnie.

Jan BEDNAREK (4) – W pierwszej odsłonie obrońca Southampton w żadnym wypadku nie odczuwał dyskomfortu z powodu nieobecności Kamila Glika. Wyróżniał się świetnym przeglądem pola i antycypacją. Między innymi dzięki dobrej grze Bednarka piłkarze Biało-czerwonych utrzymali się na powierzchni i są krok bliżej utrzymania w Dywizji A.

Jakub KIWIOR (4) – Dużo sobie obiecywano po występie piłkarza Spezii Calcio. Zapracował na grę na De Kuip świetnym występem w spotkaniu reprezentacji Polski U-21 z Niemcami. W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji przeciwko Oranje pokazał się ze świetnej strony przede wszystkim przy jednej z akcji, przy której dosłownie skasował piłkę z głowy Memphisa Depaya. Miał też na swoim koncie sporo wybić. Ogólnie mecz w wykonaniu piłkarza należy ocenić na plus.

Biało-czerwoni pozbierali się po blamażu

Matty CASH (4,5) – Jedna z jaśniejszych postaci polskiej drużyny w sobotnim boju. Miał z nim duże kłopoty Daley Blind. To właśnie Cash otworzył wynik rywalizacji po świetnym podaniu od Nikoli Zalewskiego. W ostatnim sezonie Premier League dał się zapamiętać z tego typu rozwiązań. Zdobył premierową bramkę w drużynie narodowej i oby to nie był ostatni gol 24-latka.

Jacek GÓRALSKI (3,5) – Częściej trafiał w piłkę, niż w nogi przeciwników i chwała mu za to. Chociaż w trakcie boju z Oranje nie brakowało w jego przypadku niepotrzebnych fauli. Góralski tradycyjnie zagrał tak, że paliło się pod jego stopami, ale tragedii nie było.

Nicola ZALEWSKI (4,5) – Świetne wejście do wyjściowego składu reprezentacji Polski. Przy golu na 1:0 popisał się genialnym podaniem w kierunku Matty’ego Casha, któremu nie pozostało nic innego, jak skierować w swoim stylu piłkę do siatki. Dzięki tym dwóm zawodnikom w pierwszej odsłonie Holendrzy nie byli straszni dla Polaków.

Piotr ZIELIŃSKI (4) – W pierwszej połowie pomocnik SSC Napoli był niewidoczny. Wpływ na to miał oczywiście plan na grę w wykonaniu Biało-czerwonych, który opierał się na grze skrzydłami. W drugiej odsłonie Zieliński strzelił natomiast swojego dziewiątego gola w jubileuszowym 70. występie w koszulce z orzełkiem na piersi.

Grzegorz KRYCHOWIAK (4) – Pomocnik AEK Ateny wyróżniał się w trakcie sobotniego starcia nie tylko sinym okiem, który był efektem walki kilka dni temu w Brukseli, ale też ambitną grą. Czasem aż za bardzo, co skutkowało tym, że Krychowiak już w 16. minucie został utemperowany żółtą kartką. Zatem wykreślił się z wtorkowego meczu z Belgią na PGE Narodowym. Można psioczyć i narzekać na doświadczonego zawodnika, ale z drugiej strony na dzisiaj trudno znaleźć kogoś solidniejszego. Krychowiak mógł też strzelić gola w 73. minucie, ale na posterunku był golkiper rywali.

Przemysław FRANKOWSKI (4) – Na tle rywali w sobotnim starcia można było zauważyć lepszą decyzyjność w wykonaniu piłkarza Lens. Frankowski dobrze prezentował się nie tylko w ofensywie, ale też w obronie, co nie zawsze mu wychodziło. Po jego zagraniu, gdy uciekł skrzydłem, bramkę mógł zdobyć Krychowiak. Brakowało niewiele. Zaliczył też asystę przy golu Ziela.

Niekomfortowa gra, ale Pio znalazł sposób

Krzysztof PIĄTEK (4) – Po pierwszej części gry można była zastanawiać się, czy Biało-czerwoni grają z napastnikiem. Piątek cierpiał na boisku, było często niewidoczny. Z drugiej strony starcia z takimi rywalami jak Holandia zwykle wyglądają tak, że napadzior może mieć jedną sytuację strzelecką i musi ją wykorzystać. Sam jej nie miał, ale jednak to po jego założycielskim zagraniu reprezentacja Polski wyszła z kontrą, po której padła bramka na 2:0.

Holandia – Polska (fot. PressFocus)

Dobra zmiana

Szymon ŻURKOWSKI (4) – Pojawił się na boisku w 68. minucie i pokazał się z dobrej strony. Wyróżniał się zbieraniem piłek, niezwykle pracowity. Można spokojnie uznać Żurkowskiego jako jednego z wygranych czerwcowego zgrupowania.

Kamil GLIKGrał zbyt krótko, aby ocenić

Czytaj więcej: Holandia – Polska: mecz pod zawał serca, plama z Brukseli zmazana

Komentarze