Widzew nie mówi „nie”, ale obecnie nie ma takiego tematu
Widzew Łódź jest obecnie na takim etapie, że właściwie nie ma dla tego klubu sufitu. Jeśli tylko jakiś piłkarz z PKO Ekstraklasy wpadnie w oko klubu, to właściwie natychmiast może znaleźć się w Sercu Łodzi. Poza tym także w kontekście zagranicznych piłkarzy klub już udowodnił, że może i potrafi wydawać wiele milionów na ich sprowadzenie.
Nic więc dziwnego, że także bardzo odważnie i coraz głośniej mówi się o transferach działaczy, czy też trenerów. Nie jest tajemnicą, że wyniku zespołu w tym sezonie są rozczarowujące i z pewnością bez znaczącej poprawy, praca Igora Jovicevicia będzie oceniana negatywnie. Dlatego też łączni z Widzewem są Adrian Siemieniec i Łukasz Masłowski, a więc dwie postacie odpowiedzialne za ostatnie sukcesy Jagiellonii Białystok. Głos w tej sprawie zabrał jednak Michał Rydz, prezes Łodzian, który nieco stonował zapędy.
– Ten temat w ogóle nie był dyskutowany. Z mojej strony takiego tematu nie było i nie ma na dzisiaj. Natomiast wiadomo, że Adrian Siemieniec i Łukasz Masłowski będą łączeni z różnymi klubami, bo wykonują bardzo dobrą pracę w Jagiellonii. W przypadku Łukasza jest też ten wątek lokalny, związany z Widzewem, jest więc naturalne, że będzie łączony z Widzewem, ale tak, jak mówię, nie ma takiego tematu – powiedział Michał Rydz, prezes Widzew Łódź w rozmowie z „Ekstraklasa TV”.
Zobacz także: W ciemno z Marcinem Ryszką #4: Wypłata z publicznej kasy, czyli dlaczego to nie piłkarz trzyma pistolet








