Radomiak ukarany, czy aby adekwatnie?
Radomiak Radom w ostatnich dniach znalazł się w centrum wielkiego skandalu, do którego doszło na stadionie tegoż właśnie klubu podczas meczu z Koroną Kielce. Warto przypomnieć, że oba klubu, czy też kibice, nie są do siebie zbyt przychylnie nastawieni, ale to, co wydarzyło się po ostatnim gwizdku z pewnością przelało czarę goryczy.
Najpierw do grupy piłkarzy Korony podbiegł bowiem mężczyzna, który – jak się później okazało – był gościem strefy VIP i zaatakował jednego z graczy gości. Z odsieczą ruszyli partnerzy z drużyny, którzy przepędzili pseudokibica przy jednoczesnej bierności ochrony. Gdy wydawało się, że nic gorszego tego dnia nie będzie miało już miejsca, w stronę piłkarzy z Kielc poleciało przynajmniej kilka butelek. Jedną z nich w głowę oberwał Michał Siejak, a więc przedstawiciel Korony. Z tego powodu musiał być hospitalizowany. Nieszczęśliwych zdarzeń mogło być jednak więcej, bowiem przedmioty z trybun leciały także w stronę trenera Jacka Zielińskiego.
Już w trakcie tych wydarzeń wiadomo było, że kara będzie musiała być niezwykle ostra. Wielu spodziewało się, a część środowiska wręcz apelowało, o zamknięcie stadionu Radomiaka na kilka najbliższych spotkań. Komisja Ligi dzisiaj jednak zdecydowała się dość łagodnie potraktować Radomian, stosując wobec klubu następujące środki karne:
– kara finansowa w wysokości 200 000 zł,
– zamknięcie trybuny rodzinnej (sektory E1–F5) na 2 mecze z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres 1 roku,
– zakaz wyjazdów zorganizowanych grup kibiców Radomiaka na 4 najbliższe mecze rozgrywane na wyjeździe z Koroną Kielce,
– ponadto Komisja Ligi zobowiązała Klub do przeprowadzenia audytu ws. organizacji i bezpieczeństwa imprez masowych.
Czy Komisja Ligi wymierzyła adekwatną karę za wydarzenia na stadionie Radomiaka Radom?
- Tak
- Nie
0 Votes









