Lech przegrał, Frederiksen składa deklarację. „Przegraliśmy bitwę, ale nie wojnę”

Lech Poznań zaliczył wpadkę, przegrywając z Widzewem Łódź (1:2). Niels Frederiksen, cytowany przez WP SportoweFakty, tłumaczył, że kwestia mistrzostwa pozostaje otwarta. Kolejorz ma wszystko w swoich rękach.

Niels Frederiksen
Obserwuj nas w
SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Niels Frederiksen

Frederiksen po porażce z Widzewem: Lech walczy o mistrzostwo

Lech Poznań miał dużą szansę, aby odskoczyć od reszty stawki w PKO BP Ekstraklasie. Razem z Zagłębiem Lubin mogli prowadzić w tabeli z przewagą trzech punktów nad pozostałymi drużynami. Na ich nieszczęście spotkanie z Widzewem Łódź nie potoczyło się po myśli Nielsa Frederiksena. Kolejorz przegrał (1:2) i pozostał na 3. miejscu w tabeli. Tyle samo punktów ma Jagiellonia, a do lidera tracą trzy oczka.

Szkoleniowiec poznańskiego klubu na konferencji prasowej przyznał, że bardziej sprawiedliwym wynikiem byłby remis. O komplecie punktów zdecydował fakt, że Widzew był nieco bardziej skuteczny niż jego piłkarze.

Był to bardzo wyrównany mecz. Mogliśmy też wygrać lub zremisować, co wydaje mi się z przebiegu meczu, byłoby sprawiedliwym rezultatem. Zagrały ze sobą dwa wyrównane zespoły. Widzew po prostu był odrobinę bardziej skuteczny niż my – powiedział Niels Frederiksen.

Frederiksen odniósł się także do sytuacji w tabeli. Jak sam mówi, Lech Poznań wciąż walczy o mistrzostwo i wszystko ma w swoich rękach.

W piłce czasami się przegrywa. Różnica pomiędzy dobrymi zespołami i słabymi nie polega na tym, że te dobre nigdy nie przegrywają. Chodzi o to, jak potrafią zareagować po porażce. Dziś przegraliśmy bitwę, ale nie wojnę. Dalej walczymy o mistrzostwo, mamy wszystko w swoich rękach. Jesteśmy rozczarowani, ale nic więcej – dodał trener, cytowany przez serwis WP SportoweFakty.

POLECAMY TAKŻE