Grosicki świadomy słabej formy. Nie dziwi się kibicom
Pogoń Szczecin miała w ten weekend znakomitą szansę, aby się przełamać. Rywalizowała bowiem przed własną publicznością z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, czyli czerwoną latarnią Ekstraklasy. Do przerwy wszystko układało się po myśli Portowców – prowadzili 1-0 i do tego znacząco przeważali. Problemy zaczęły się po zmianie stron, kiedy to goście doszli do głosu i w ostatecznym rozrachunku zapracowali na wyrównanie. Mecz zakończył się więc podziałem punktów.
To bardzo trudny moment dla Pogoni, która oczywiście miała zupełnie inne cele przed startem sezonu. Obecnie jest uwikłana w walkę o utrzymanie i niewiele wskazuje na to, by nagle miała zacząć seryjnie wygrywać.
Rozczarowuje też Kamil Grosicki, czyli lider całego zespołu. Nie brakuje mu oczywiście motywacji, natomiast w wielu sytuacjach zawodzi skuteczność. Kapitan Portowców skomentował zachowanie kibiców, którzy go wygwizdali.
– Po ostatnich miesiącach wiedziałem, że takie coś będzie, ale nie myślałem, że tak szybko do tego dojdzie. Ja walczę, staram się. To nie jest tak, że przechodzę obok meczu. Kibice mają prawo reagować, wylewać frustrację dla piłkarzy. To nie jest dla mnie łatwy moment. Najważniejsze, że teraz moja głowa pracuje, bo w przeszłości pewnie by to we mnie siedziało. Trzeba jednak pokazać doświadczenie aby w kolejnym meczu było dobrze. Wiem, że jest ciężka sytuacja i nie uciekam od odpowiedzialności. Zrobię wszystko, aby Pogoń grała lepiej. Wiemy, że walczymy o utrzymanie. Niech każdy o tym wie – wyjaśnił Grosicki, cytowany przez portal PogońSportNet.pl.









