Elsner narzeka na poziom napastników. On zbawi Cracovię?

Cracovia tylko zremisowała u siebie z Arką Gdynia i dalej jest zagrożona spadkiem. Luka Elsner po meczu narzekał na sytuację kadrową. Być może kluczowy dla Pasów okaże się Gabriel Charpentier.

Luka Elsner
Obserwuj nas w
ZUMA Press Wire / Alamy Na zdjęciu: Luka Elsner

Cracovia ma problem ze strzelaniem goli. Charpentier wreszcie się odblokował

Cracovia wiosną punktuje na słabym poziomie i zamiast walki o europejskie puchary, może obawiać się utrzymania w Ekstraklasie. Niedzielny mecz z Arką Gdynia był w tym kontekście kluczowy, bowiem ewentualna porażka sprawiłaby, że na poważnie włączyłaby się do walki o miejsce nad strefą spadkową.

Pasy finalnie podzieliły się punktami po remisie 2-2. Nie był to jednak wybitny mecz w ich wykonaniu, a kibice byli rozczarowani wynikiem. Z pewnością na plus zaprezentował się Gabriel Charpentier, który w tym sezonie dopiero pierwszy raz zagrał w wyjściowym składzie. Od miesięcy zmagał się z problemami zdrowotnymi, a Luka Elsner nie miał go do dyspozycji. W niedzielę 26-latek błysnął i trafił do siatki po indywidualnej akcji. Na drugą połowę już natomiast nie wyszedł, bowiem odezwał się ból mięśnia przywodziciela.

Charpentier szybko wróci do gry, a jego obecność może okazać się dla Cracovii zbawieniem. Elsner wyraźnie nie jest fanem pozostałych snajperów – Jean Batoum i Kahveh Zahiroleslam nie podnieśli się nawet z ławki rezerwowych, a drużyna w drugiej połowie grała bez nominalnego napastnika.

– Przez poziom kondycji będzie miał siły na 45 minut. Zgłosił ból w przerwie, ale nie jest wielki problem. Daje nam więcej możliwości w ataku, mam nadzieję, że będzie mógł nam pomagać w kolejnych meczach, Będę miał szerszy wachlarz ofensywny. (…) Zbyt wielu napastników na boisku nie powoduje, że masz większą szansę na zdobywanie bramek. Gabriel pokazał jakość, był przekonujący, a pozostali napastnicy mieli wcześniej szanse i tak dobrze się nie zaprezentowali – wytłumaczył Elsner, cytowany przez „Gazetę Krakowską”.

POLECAMY TAKŻE