Dwie różne połowy na stadionie Lechii

Gracze Lechii
Gracze Lechii PressFocus

W PKO Ekstraklasie Lechia Gdańsk zremisowała z Radomiakiem Radom 2:2 (2:0). Podopieczni Piotra Stokowca prowadzili już dwoma trafieniami, ale rywale po przerwie doprowadzili do wyrównania. Dla gdańszczan to pierwsza strata oczek na własnym terenie. Wcześniej Lechia ogrywała u siebie Cracovię (3:0) i Wisłę Płock (1:0).

Lechia Gdańsk od początku narzuciła wysokie tempo gry. W szóstej minucie Mario Maloca dostrzegł Łukasza Zwolińskiego, ale ten fatalnie spudłował. Kilka chwil potem Radomiak Radom musiał już odrabiać straty. Potężnie z ostrego kąta uderzył Mateusz Żukowski, a golkiper przyjezdnych nie był w stanie skutecznie interweniować.

Filip Majchrowicz wyciągał piłkę z siatki po razu drugi w 19. minucie. Jarosław Kubicki świetnie zagrał do Macieja Gajosa, a ten podwyższył strzałem z kilku metrów.

Goście mogli odpowiedzieć zaledwie kilka minut potem. Dawid Abramowicz podał do Mateusza Radeckiego, ale napastnik beniaminka w dobrej sytuacji przestrzelił.

Kwadrans po zmianie stron goście skutecznie odpowiedzieli. Meik Karwot zagrał w kierunku Luisa Machado, ten celnie główkował i było już tylko 2:1. Radomianie poszli za ciosem. Po zagraniu piłki ręką we własnym polu karnym sędzia podyktował jedenastkę dla beniaminka. Skutecznym egzekutorem okazał się Karol Angielski.

W 82. minucie gracze Stokowca powinni znowu prowadzić. Świetną okazję miał Bassekou Diabate, ale uderzył prosto w gracza beniaminka. Ostatecznie wynik sobotniego spotkania nie uległ już zmianie i oba kluby zdobyły po jednym oczku.

Komentarze