Piast Gliwice blisko punktów. Grzegorz Tomasiewicz o meczu z Zagłębiem Lubin
Piast Gliwice ma aktualnie 29 punktów, co sprawia, że Niebiesko-czerwoni mają tylko trzy oczka przewagi nad strefą spadkową. W starciu przeciwko Zagłębiu Lubin drużyna doznała jedenastej porażki w sezonie. Tymczasem ciekawymi spostrzeżeniami podzielił się jeden z liderów ekipy ze Śląska po starciu z Miedziowymi.
– Myślę, że z przebiegu meczu czuliśmy, że powinniśmy go wygrać, ale Zagłębie zagrało bardzo wyrachowany futbol. Strzeliło nam trzy gole, więc z perspektywy całego spotkania wygrało zasłużenie, bo zdobyło o dwie bramki więcej – usłyszał Goal.pl od Grzegorza Tomasiewicza po zakończeniu sobotniej potyczki w mix-zonie.
– Szkoda, bo czułem, że na pewno zapunktujemy. Myślę, że pierwsza połowa była w naszym wykonaniu naprawdę dobra. Były dynamiczne akcje. Później jednak strzelili nam na 2:1, zaczęli mieć większą kontrolę nad spotkaniem, a trzecia bramka praktycznie zamknęła mecz – zaznaczył pomocnik.
Tomasiewicz to zawodnik, który był autorem jedynej bramki w rywalizacji przeciwko Miedziowym. Zawodnik odniósł się do swojego występu.
– Mimo przegranej wydaje mi się, że zagrałem bardzo dobry mecz. W końcu też wpadła bramka. Mogła być również asysta. Była zadziorność, dobre podania, więc z siebie jestem zadowolony – rzekł pomocnik Piasta.
Miedziowi będą nowym mistrzem Polski? Zawodnik zabrał głos
Goal.pl zapytał piłkarza ekipy z Gliwic wprost, czy w sobotę jego drużyna mierzyła się z przyszłym mistrzem Polski. 29-latek wypowiedział się na ten temat.
– Trudno mi powiedzieć, czy to przyszły mistrz Polski. Wiele drużyn walczy o tytuł. Widzimy, co się dzieje w lidze. Jagiellonia przegrała, więc może się okazać, że mistrz będzie miał najmniej punktów od wielu lat – mówił piłkarz.
– My jednak nie patrzymy na to, kto zostanie mistrzem. Musimy patrzeć przede wszystkim na siebie. Na razie mamy jeszcze dobrą sytuację, bo nie jesteśmy w strefie spadkowej, ale drużyny z dołu tabeli też wygrywają. Musimy więc uciekać. Takim meczem jak z Zagłębiem powinniśmy zrobić krok do przodu, a zrobiliśmy krok w tył – podkreślił Tomasiewicz.
Pomocnik Piasta skomentował powrót Aleksandara Vukovicia do Ekstraklasy
Nowym trenerem Widzewa został natomiast ostatnio Aleksandar Vuković, bardzo dobrze znany w ekipie z Gliwic. Czy to zaniepokoiło Piasta w kontekście walki o utrzymanie?
– Na pewno wiemy, jakie atuty ma trener Vuković. Myślę, że przede wszystkim będzie chciał zorganizować drużynę tak, żeby nie traciła bramek. Pewnie będzie szukał swoich szans po stałych fragmentach gry czy kontratakach – powiedział zawodnik.
Tomasiewicz w tym sezonie wystąpił łącznie w 25 spotkaniach, notując w nich jedno trafienie i jedną asystę. Pomocnik ma kontrakt ważny z Piastem do końca czerwca tego roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy.








