Legia ogłosiła już pierwszy transfer. To dopiero początek
Legia Warszawa w przyszły weekend może jeszcze wywalczyć awans do europejskich pucharów. Byłby to niesamowity finisz bardzo nieudanego sezonu – przez długi czas stołeczny klub był uwikłany w walkę o utrzymanie w Ekstraklasie. Gdy zimą obejmował go Marek Papszun, ten znajdował się w strefie spadkowej, a kibice mocno obawiali się o ligowy byt.
Taki sezon nie może się już Legii powtórzyć. Tym razem musi trafić z transferami, więc pracuje nad nimi od miesięcy. Fredi Bobić ujawnił, że pion sportowy wykonuje w tym temacie wielką pracę.
– To bardzo ważne, żeby zaplanować nadchodzące letnie okno transferowe odpowiednio wcześnie, więc zaczęliśmy ten proces już późną jesienią i zimą. Jasno określiliśmy nasze potrzeby, żeby nie być spóźnionym. Zdaje sobie sprawę, że sytuacja Legii była trudna. Walka o uniknięcie spadku jest ciężkim zadaniem, ale musimy wykonywać swoją pracę. Praca ta została wykonana od strony sztabu, działu skautingu, zarządu, właściciela i prezesa, żeby ustalić wczesny start.
Legia ogłosiła już pierwszy letni transfer – sprowadziła Ivana Brkicia, któremu wygasa umowa z Motorem Lublin. To on zastąpi w drużynie Kacpra Tobiasza i będzie rywalizował o pierwszy skład z Otto Hindrichem.
– Naszym pierwszym transferem jest Ivan Brkić. Jesteśmy szczęśliwi, że go podpisaliśmy, ponieważ potrzebowaliśmy zawodnika z doświadczeniem na pozycji bramkarza. Mamy Otto Hindricha, Ivana, wielu młodych bramkarzy, to bardzo dobra grupa. Jesteśmy zabezpieczeni na przyszły sezon – uspokoił działacz stołecznego klubu.








