Brzęczek komentuje kolejną porażkę Wisły: to powtarzająca się historia

Jerzy Brzęczek
PressFocus Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek

Wisła Kraków przegrała w sobotę trzeci mecz z rzędu w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi. Tym razem lepsza od Białej Gwiazdy okazała się Stal Rzeszów, która zwyciężyła 2:1. Nieudany występ skomentował trener krakowskiej drużyny Jerzy Brzęczek.

  • Wisła Kraków przegrała trzeci mecz z rzędu
  • Biała Gwiazda spadła już na piąte miejsce w lidze
  • Porażkę krakowskiego zespołu skomentował Jerzy Brzęczek

Brzęczek czeka na powrót doświadczonych piłkarzy

– Myślę, że to powtarzająca się historia. Przegrywamy czwarty mecz, w którym prowadziliśmy. W decydujących momentach tracimy kontrolę nad spotkaniem, co skutkuje bramkami dla przeciwnika. Nie wiem z czego to wynika, może to brak doświadczenia. Na szczęście już niebawem starsi zawodnicy pomału powinni wracać do gry – stwierdził Brzęczek.

Wisła po dość dobrym początku sezonu w ostatnich tygodniach notuje fatalną passę. Krakowski zespół w ostatnich kolejkach przegrał z Chrobrym Głogów, Puszczą Niepołomice i Stalą Rzeszów. W każdym spotkaniu to Biała Gwiazda jako pierwsza zdobywała gola, a mimo to z boiska schodziła pokonana. Identyczna sytuacja miała miejsce również w sierpniowym pojedynku z GKS-em Tychy.

– To oczywiste, że jesteśmy rozczarowani. Przegraliśmy trzeci mecz z rzędu, dlatego rozumiem rozgoryczeniem kibiców. Obecnie mamy sześciu doświadczonych zawodników, którzy są kontuzjowani lub zawieszeni. Wraz z ich powrotem odzyskamy jakość, która będzie nam potrzebna w kolejnych pojedynkach. W składzie mamy wielu młodych zawodników, którzy dopiero rozpoczynają kariery, a to może być powodem pewnej nerwowości na boisku. Z tego też wynika ilość łatwo traconych goli. Na początku rozgrywek solidna gra w defensywie była naszą siłą – dodał szkoleniowiec Wisły.

Wisła, która przez pewien moment była na szczycie tabeli Fortuna 1 Ligi po trzech porażkach z rzędu spadła już na piąte miejsce, a po meczu Bruk-Bet Termaliki może zaliczyć spadek o kolejną pozycję. Biała Gwiazda do prowadzącego Ruchu Chorzów traci już pięć punktów.

Zobacz również: Poważny uraz obrońcy Górnika. W tym roku już nie zagra

Komentarze