Barcelona pogoni Szczęsnego szybciej?
Wojciech Szczęsny w tym sezonie pełni rolę rezerwowego. Tymczasowo zastępował Joana Garcię, gdy ten był kontuzjowany, ale później wrócił na ławkę. Hansi Flick regularnie przypomina, że to Hiszpan jest numerem jeden w hierarchii – klub widzi w nim podstawowego bramkarza na wiele lat. Polak w pełni to rozumie i akceptuje, a o swojej nowej roli wiedział już w momencie podpisywania dwuletniego kontraktu.
Tej zimy Barcelona wypożyczyła do Girony Marc-Andre ter Stegena, który liczył na regularne występy. Nie miał jednak szans na wygranie rywalizacji z Garcią. Podobnie jest w przypadku Szczęsnego, choć ten nie ma problemu z rolą zmiennika. Choć jego umowa obowiązuje do 2027 roku, działanie Dumy Katalonii może sprawić, że jej nie wypełni. O konkretnym zapisie informuje „Sport”.
Barcelona może przedwcześnie zakończyć współpracę przez jednostronne rozwiązanie kontraktu. Wówczas Szczęsny będzie mógł liczyć na dwa miliony euro rekompensaty. Klub rozważa różne opcje i nie wyklucza, że latem ruszy na rynek w poszukiwaniu nowego zmiennika dla Garcii. Polak w tym sezonie nie prezentował się najlepiej – wystąpił dziewięć razy i nie zanotował ani jednego czystego konta.
Gigant stale monitoruje rynek bramkarzy, choć w pełni ufa też Garcii. Na przestrzeni kilku miesięcy ten wyrósł na czołowego golkipera świata. Szczęsny musi natomiast zawalczyć o swoją przyszłość w klubie.









