Tomczyk trenerem Rakowa również w kolejnym sezonie?
Raków Częstochowa postawił zimą na Łukasza Tomczyka, który został nowym trenerem drużyny. Zastąpił Marka Papszuna, gdyż ten zdecydował się na przenosiny do Legii Warszawa. Początki 37-latka w Ekstraklasie nie są szczególnie udane – do tej pory wygrał z Medalikami tylko pięć spotkań, w tym trzy na poziomie ligowym. Dodatkowo dotarł do finału Pucharu Polski po ograniu Avii Świdnik oraz GKS-u Katowice.
Dla Rakowa obecny sezon może zakończyć się awansem do europejskich pucharów, choć po rundzie jesiennej wydawało się, że powalczy o mistrzostwo Polski. Kibice nie są więc przekonani do osoby Tomczyka, który radzi sobie przeciętnie. Przed klubem istotny okres, bowiem latem może dojść do rewolucji kadrowej. Czy za wyniki zespołu powinien dalej odpowiadać były szkoleniowiec Polonii Bytom?
– Raków stoi przed przebudową. Drużynę opuści wielu liderów, kontuzje, wejście po Marku Papszunie w rytm gry co trzy dni. Takie punktowanie i taki styl Rakowa będzie problemem w kolejnym sezonie. Czekam na okno transferowe, które musi być zdecydowanie lepsze niż poprzednie – tu jest pies pogrzebany. Raków ostatnio zaliczał kiepskie okna transferowe. Zastanówmy się, który zimowy transfer realnie pomógł Łukaszowi Tomczakowi? (…) Nie uzależniam przyszłości Łukasza Tomczyka od jednego meczu, czy braku pucharów. Tutaj czas jest potrzebny. Musi dostać szansę rozpoczęcia nowego sezonu – stwierdził dziennikarz Kacper Tomczyk w programie „Meczyki”.
Umowa Tomczyka z Rakowem obowiązuje do 2027 roku. W klubie szykują się przede wszystkim na finał Pucharu Polski. Zadaniem trenera na końcówkę sezonu jest wywalczenie awansu do europejskich pucharów.









