Legia zyska na powrocie Nsame. To będzie nowy duet napastników?

Legia Warszawa kontynuuje serię bez porażki, choć wynik meczu z Radomiakiem na zadowala. Kibiców cieszy natomiast powrót Jeana-Pierre'a Nsame. Wkrótce powinien utworzyć podstawowy duet napastników z Rafałem Adamskim.

Jean-Pierre Nsame
Obserwuj nas w
fot. Pressfocus Na zdjęciu: Jean-Pierre Nsame

Nsame i Adamski razem na boisku? To może być plan Papszuna

Legia Warszawa znów nie dała się pokonać, choć po 25. kolejce pozostanie w strefie spadkowej Ekstraklasy. W ten weekend zremisowała 1-1 z Radomiakiem Radom – nie jest to wynik, który ją satysfakcjonuje, zwłaszcza mając na uwadze problemy w obozie rywala i odejście Goncalo Feio. Dobrym prognostykiem na przyszłości jest faktycznie to, że Wojskowi od kilku tygodni nie przegrali ligowego meczu, natomiast teraz wchodzą w wymagający okres, gdzie będą mierzyć się z kandydatami do mistrzostwa.

Marek Papszun po ostatnim meczu może cieszyć się z powrotu Jeana-Pierre’a Nsame. Miał on świetny początek sezonu, a później doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry na wiele miesięcy. Przeciwko Radomiakowi wreszcie pojawił się na murawie, zmieniając w 65. minucie Miletę Rajovicia. Miał nawet dogodną sytuację po dograniu Rafała Adamskiego, ale zatrzymał go bramkarz rywali.

Tylko u nas

Po przerwie reprezentacyjnej Nsame powinien wskoczyć do wyjściowej jedenastki. Wiele wskazuje na to, że zastąpi Rajovicia i stworzy z Adamskim duet napastników. Były gracz Pogoni Grodzisk Mazowiecki charakteryzuje się pracą na całej szerokości boiska, a do tego dobrze wygląda w grze kombinacyjnej. Kameruńczyk mógłby więc korzystać na jego pracy i być głównym strzelcem w drużynie. W tym momencie najsłabiej wygląda więc pozycja Rajovicia, który konsekwentnie nie wykorzystuje szans otrzymywanych od swojego trenera.