Flick nie chce stracić Fermina Lopeza
Chelsea zgłosiła się w ostatnich dniach po Fermina Lopeza, oferując za niego 50 milionów euro. Nie jest to kwota, która zadowala Barcelonę, natomiast przyszłość gwiazdy pozostaje niewyjaśniona. Wszystko zależy od jego decyzji – klub nie ma ciśnienia na sprzedaż, choć oczywiście w przypadku korzystniejszej propozycji, może się na nią zgodzić.
Fermin nie jest pierwszym wyborem w ekipie Hansiego Flicka, co pokazuje również początek tego sezonu. Choć w klubie jest ceniony, Chelsea proponuje mu większą rolę w zespole, co może go skłonić do zmiany otoczenia.
Podczas konferencji prasowej Flick został zapytany o przyszłość swojego podopiecznego, ale niczego nie zadeklarował. Przyznał, że wolałby zatrzymać Fermina w Barcelonie, ale do końca letniego okienka sytuacja się nie wyjaśni. Hiszpan musi zdecydować, w którym klubie będzie mógł się lepiej rozwijać.
– W tej chwili jest z nami. Oczywiście z nim rozmawiałem i jestem przekonany, że zostanie, ale nie wiem, co się wydarzy. Trzeba poczekać. Będę zadowolony, gdy okienko się zamknie, a on będzie z nami. (…) Przekazałem mu swoją opinię. Jestem z niego zadowolony, to dla nas bardzo ważny zawodnik. Jego styl gry jest inny niż pozostałych – wytłumaczył szkoleniowiec Barcelony.