Aymeric Laporte odejdzie z Manchesteru City

Aymeric Laporte
Aymeric Laporte Pressfocus

Wiele wskazuje na to, że Aymeric Laporte jeszcze tego lata zmieni klub. Josep Guardiola wybrał już duet stoperów i nie ma w nim właśnie świeżo upieczonego Hiszpana. Stąd też otoczenie zawodnika za plecami władz z Etihad zaczęło szukać nowego pracodawcy. Takie zachowanie nie przypadło do gustu Katarczykom, którzy są skłonni sprzedać 27-latka, gdy do kasy wpłynie jedynie konkretna oferta.

  • Josep Guardiola nie może zapewnić Laporte regularnych występów
  • Piłkarz ma pełną świadomość swojego talentu, więc poprosił swoich przedstawicieli o większe zaangażowanie na rynku transferowym
  • Usługami 27-latka zainteresowany jest Real Madryt oraz Juventus

Duet stoperów na Etihad został już wybrany

Josep Guardiola dokonał wyborów personalnych zaraz po okresie przygotowawczym. Wśród stoperów postawił na Johna Stonsa oraz Rubena Diasa. Co prawda, Anglik nie wystąpił w pierwszym spotkaniu nowego sezonu Premier League przeciwko Spurs, ale nie jest w tym nic dziwnego.

Reprezentant Synów Albionu ma za sobą ciężki sezon oraz uczestniczył przecież w mistrzostwach Europy, gdzie doszedł aż do finału. W szeregach Obywateli powoli wszystko wraca do normy. Klub musi jeszcze zrobić miejsce dla głównego celu transferowego. Manchester City zwalnia, więc budżet na pensje i już zgodził się na odejście Bernardo Silvy. Teraz z wysp doszły nas słuchy, że otoczenie Aymerica Laporte rozgląda się za nowym pracodawcą dla 27-latka. Władze z Etihad są skłonne sprzedać Hiszpana tylko pod jednym warunkiem. Do bazy musi trafić oferta nie mniejsza niż 60 mln funtów.

Wszystko po to, aby do końca sierpnia sfinalizować przenosiny Kane’a z Tottenhamu, który w Londynie czuje się nieszczęśliwy i ma żal do Daniela Levego za nie dotrzymanie wcześniej złożonej obietnicy.

Real Madryt i Juventus monitoruje sytuację z Laporte

Sprowadzeniem Laporte mocno interesuje się Real Madryt. Królewscy pożegnali się niedawno z Sergio Ramosem. Królewskich zasilił, co prawda David Alaba jednak Carlo Ancelotti nie jest przekonany do Militao. Brazylijczykowi zdarzają się jeszcze proste błędy, które w 1. kolejce La Liga sprowokowały rzut karny dla Alaves. W dodatku wewnątrz drużyny brakuje poważnego kandydata do walki o środek obrony. W stolicy Hiszpanii przybycie Laporte mogłoby pomóc w rywalizacji na kilku frontach, ponieważ wówczas dwójką zmienników automatycznie zostaliby Nacho i wcześniej wspomniany Militao. Korzyścią jest również znajomość hiszpańskiej piłki przez 27-latka, który przecież szlifował talent w barwach Athletic.

Z drugiej strony mamy Juventus. Tutaj kwestia transferu wygląda już bardziej skomplikowanie. Stara Dama przedłużyła ostatnio kontrakt z Giorgio Chiellinim, który nadal będzie tworzył ścianę nie do przejścia z Bonuccim. Do tego jest jeszcze przecież De Ligt. Holender też nie będzie wiecznie siedział na ławce, przez co z całych sił postara się o możliwość regularnej gry.

Wydaje się, że większe szanse ma Real Madryt. Królewscy do tej pory przedłużali jedynie kontrakty ze swoimi weteranami, oprócz sprowadzenia do zespołu Alaby. Być może w ostatnich dniach sierpnia będziemy świadkami konkretnego ruchu ze strony Los Blancos.

Przeczytaj również: Real porozumiał się z Borussią. Wielki transfer blisko

Komentarze