Venezia – Inter: beniaminek mógł marzyć do końca

Hakan Calhanoglu
Pressfocus Na zdjęciu: Hakan Calhanoglu

W meczu Venezia – Inter wyraźnie lepszą drużyną byli mediolańczycy, którzy zmarnowali sporo okazji strzeleckich. Ostatecznie wygrali 2:0 i do liderującego Napoli tracą tylko punkt.

Jakościowa deklasacja

Na Stadio Pierluigi Penzo zgodnie z przewidywaniami od samego początku wyraźnie przeważał Inter, który regularnie oddawał strzały na bramkę rywala. Brakowało w nich jednak precyzji. Swoje robił także bardzo dobrze dysponowany Sergio Romero. Argentyńczyk skapitulował jednak ostatecznie w 34. minucie. Wówczas piłkę otrzymał Hakan Calhanoglu, który doskonale wiedział jak ma się zachować. Turek uderzył świetnie z dystansu w lewy róg bramki i Inter na przerwę schodził wygrywając 1:0.

Inter nie zamierzał odpuścić

Po zmianie stron Inter wciąż był dużo lepszy. Próbował to udowodnić każdą akcją, ponieważ nie chciał zadowolić się jednym golem przewagi, chociaż Venezia nie stwarzała im praktycznie żadnych problemów. W całym spotkaniu oddała ledwie jeden celny strzał.

Z finalizacją akcji problemy mieli także mediolańczycy, którzy z tego powodu do samego końca nie mogli być pewni zwycięstwa. Te w szóstej minucie doliczonego czasu gry po skutecznym wyegzekwowaniu rzutu karnego zapewnił Lautaro Martinez.

Komentarze