Milan – Spezia: sensacja na San Siro, kontuzja Recy [WIDEO]

Kevin Agudelo
PressFocus Na zdjęciu: Kevin Agudelo

AC Milan przegrał u siebie ze Spezią w 22. kolejce Serie A (1:2). Rossoneri mają czego żałować, bo mieli kilka dogodnych okazji; w pierwszej połowie rzut karny zmarnował Theo Hernandez. Na kwadrans przed końcem boisko z kontuzją opuścił Arkadiusz Reca, pełne spotkanie rozegrał zaś Jakub Kiwior.

  • AC Milan zaliczył wpadkę, przegrywając ze Spezią 1:2
  • Rossoneri w pierwszej połowie zmarnowali jedenastkę po faulu bramkarza rywali na Rafaelu Leao
  • W zespole gości zagrali Reca i Kiwior. Pierwszy z nich opuścił boisko z kontuzją barku

Milan powstrzymany, kolejna wpadka w walce o mistrzostwo

Milan już na początku meczu wyglądał na nieco ospałego, ale gospodarze starali się szybko objąć prowadzenie. Już po upływie kwadransa świetnie lewym skrzydłem urwał się Rafael Leao, ale jego uderzenie obronił Ivan Provedel. Po chwili Portugalczyk rozegrał dwójkową akcję z Alexisem Saelemaekersem, ale uderzenie pofrunęło nad poprzeczką.

Pierwszy celny strzał po stronie Spezii trafił na konto Arkadiusza Recy. Ze strzałem Polaka spokojnie poradził sobie Mike Maignan. Końcówka pierwszej połowy była szalona. Provedel popełnił błąd w przyjęciu i w efekcie sfaulował naciskającego go Leao. Do rzutu karnego podszedł Theo Hernandez, ale uderzył fatalnie, obok słupka. Jeszcze przed przerwą Rossoneri dopięli jednak swego. Rade Krunić posłał długie podanie z własnej połowy do wybiegającego Leao. Ten spokojnie przyjął i przelobował wychodzącego Provedela.

Wydawało się, że od tej chwili spotkanie będzie łatwiejsze dla Rossonerich. Jeszcze w 57. minucie świetny strzał oddał Saelemaekers, ale ponownie popisał się golkiper Spezii. A tuż po tej sytuacji jego koledzy wyrównali. Po szybkiej akcji z lewej strony dośrodkował Daniele Verdi. Na piątym metrze zupełnie niepilnowany czekał już, wprowadzony przed kilkoma minutami z ławki, Kevin Agudelo. Kolumbijczyk z łatwością pokonał Maignana. Milan powinien od tej chwili rozpocząć huraganowe ataki na wrogą bramkę, ale choć gracze Pioliego mieli kilka okazji, nie zdominowali rywala. Kiepską wiadomością dla polskich kibiców jest fakt, że na kwadrans przed końcem boisko z kontuzją barku opuścił Reca. Jego koledzy – z Jakubem Kiwiorem w drugiej linii – nie tylko dowieźli jednak remis do ostatniego gwizdka, ale i dokonali sensacji. W ostatniej akcji meczu do siatki Milanu trafił bowiem Emmanuel Gyasi, zapewniając swej drużynie sensacyjny triumf na San Siro.

To miał być spokojny mecz, po którym Rossoneri mogliby choć na chwilę awansować na pozycję lidera. Ostatecznie zaliczyli jednak wielką wpadkę i pozostają za plecami rywali zza miedzy.

Komentarze