Hellas zremisował z Bologną, Skorupski tylko na ławce

Nikola Kalinić
Nikola Kalinić PressFocus

Hellas Verona zremisował u siebie z Bologną (2:2). Łukasz Skorupski spędził całe spotkanie na ławce, a Paweł Dawidowicz rozegrał nieco ponad kwadrans.

Mocne wejście Hellasu, odpowiedź Bologny

Spotkanie nie mogło rozpocząć się lepiej dla gospodarzy. Już w drugiej minucie wykonywali rzut rożny. Jeden z zawodników Bologny nieczysto wybił piłkę, dopadł do niej Koray Gunter. Niemiec mocno dograł do czyhającego na piątym metrze Davide Faraoniego, a ten skierował futbolówkę do siatki. Tuż po upływie pół godziny piłkarze Sinisy Mihajlovicia zdołali jednak wyrównać. Dośrodkowanie Andreasa Skova Olsena z rzutu wolnego wybił jeden z obrońców Hellasu. Piłka spadła pod nogi rywali, a ostatecznie Lorenzo De Silvestri strzelił na 1:1.

Gole weteranów po przerwie

Obie ekipy nie mają już przed sobą żadnych konkretnych celów w tym sezonie, ale gospodarze zaprezentowali po przerwie znacznie większe zaangażowanie. To szybko przyniosło efekty, bo już w 53. minucie Hellas znowu prowadził. Nikola Kalinić pokazał swój nos snajpera, ubiegł Takehiro Tomiyasu i wykorzystał dogranie Darko Lazovicia na krótki słupek. W następnych minutach ich przewaga rosła, ale Bologna zdołała ponownie przywrócić stan remisowy. Na kwadrans przed końcem Skov Olsen wygrał pojedynek na prawym skrzydle i wrzucił. Wprowadzony z ławki Paweł Dawidowicz źle obliczył tor lotu piłki, odbitej jeszcze od głowy kolegi, przez co Rodrigo Palacio stanął przed dogodną sytuacją i ją wykorzystał. Była to piąta ligowa bramka 39-latka w tym sezonie.

Obie ekipy miały swoje okazje i remis wydaje się dość uczciwym rezultatem, choć gdyby z tarczą wyszli z tego meczu gospodarze, nikt nie mógłby powiedzieć, że to niesprawiedliwe. Hellas pozostanie na dziesiątej, a Bologna na jedenastej lokacie w tabeli Serie A.

Komentarze