Niespodziewany comeback Bolonii, udany powrót Ibry

Zlatan Ibrahimović
PressFocus Na zdjęciu: Zlatan Ibrahimović

Gracz Bolonii szybko zobaczył czerwoną kartkę, a Milan uzyskał dwubramkowe prowadzenie. Po zmianie stron, jednak, gospodarze zdołali wyrównać, po czym utracili kolejnego zawodnika. Pomimo gry w przewadze dwóch graczy, Rossoneri dopiero w końcówce zapewnili sobie komplet punktów. Ostatnią bramkę zdobył wracający do wyjściowego składu Zlatan Ibrahimović.

Milan szybko wypracował przewagę

Po pierwszej połowie wydawało się, że AC Milan ma zwycięstwo w kieszeni. Tuż po upływie kwadransa Zlatan Ibrahimović, który po raz pierwszy rozpoczął mecz w wyjściowym składzie po kontuzji, posłał świetne podanie prostopadłe do Rafaela Leao. Portugalczyk uderzył, a piłka obtarła się jeszcze od Gary’ego Medela i wpadła do siatki.

Kilka chwil później Bolonia musiała poradzić sobie z utratą jednego gracza. Adama Soumaoro złapał za koszulkę Rade Krunicia, gdy ten wychodził do podania. Mimo, że nie było pewności, że Bośniak w ogóle zdołałby dotrzeć do piłki, Soumaroro był ostatnim obrońcą i jego faul oznaczał dla niego czerwoną kartkę. Jeszcze przed przerwą Rossoneri, wedle planu, podwyższyli swoje prowadzenie. Po rajdzie Fode Ballo Toure uderzał Samu Castillejo. Z tym strzałem poradził sobie Łukasz Skorupski, ale przy dobitce Davide Calabrii nie miał już nic do powiedzenia.

Niespodziewane zwroty akcji

Po zmianie stron doszło do niespodziewanego przebudzenia gospodarzy. Najpierw po rzucie rożnym samobójcze trafienie zanotował Zlatan Ibrahimović. Po chwili wyprowadzili kolejny cios. Po rajdzie prawą stroną Roberto Soriano popisał się przytomnym podaniem. Musa Barrow płaskim strzałem przywrócił remis. Wtem doszło do kolejnego zwrotu akcji. Roberto Soriano w brutalny sposób zaatakował kostkę Toure, za co sędzia musiał wyrzucić go z boiska. Tym samym przez ostatnie pół godziny gospodarze grali bez dwóch zawodników!

Mimo tego Milan długo nie potrafił wykorzystać tej przewagi. Dopiero w 84. minucie objęli prowadzenie. Wybicie w wykonaniu Mattiasa Svanberga trafiło pod nogi Ismaela Bennacera. Algierczyk bez zastanowienia huknął i zapewnił Rossonerim komplet punktów. W samej końcówce wynik ustalił jeszcze Ibrahimović. Tym samym podopieczni Stefano Pioliego przynajmniej do niedzieli pozostaną liderem tabeli Serie A.

Komentarze