Fantasy Premier League: Jeżeli nie Salah, to kto?

Fantasy Premier League: Heung-Min Son
PressFocus Na zdjęciu: Fantasy Premier League: Heung-Min Son

Angielska ekstraklasa wraca po przerwie na mecze reprezentacji, a wraz z nią wraca rywalizacja w Fantasy Premier League. Z jednej strony kontuzje i choroby, z drugiej świetna dyspozycja w spotkaniach drużyn narodowych – to rzeczywistość po dwóch tygodniach odpoczynku od ligowych zmagań. Kogo powinniśmy mieć na oku w 12. serii gier?

  • Kim zastąpić Roberta Sancheza? Hiszpan pauzuje za czerwoną kartkę
  • Obrońca lub obrońcy premium + Tino Livramento – tak możemy ustawić swoją defensywę
  • Kapitan? Mohamed Salah lub Heung-Min Son. Interesującą opcją wydaje się także Harry Kane
  • Unikajmy pomocników City – De Bruyne przebywa na kwarantannie, a Grealish i Foden wrócili z kadry ze stłuczeniami

Bramkarz: Vicente Guaita, Hugo Lloris

Jeżeli na początku sezonu zdecydowaliście się na grę dwójką bramkarzy lub nie posiadacie w swoich składach Roberta Sancheza, ten problem was nie dotyczy – Hiszpan w poprzedniej kolejce obejrzał czerwoną kartkę, więc w tej serii gier nie będziemy mogli skorzystać z jego usług. Przynajmniej na jeden mecz musimy go zastąpić, dlatego organizujemy krótki casting na nowego golkipera. Interesującą propozycją wydaje się kandydatura Vicente Guaity. Crystal Palace mierzy się z Burnley, które bez wątpienia nie należy do najbardziej bramkostrzelnych drużyn. Za kartę szóstego najlepiej punktującego zawodnika na tej pozycji zapłacimy tylko 4.6 miliona. Jeżeli szukamy bardziej renomowanego nazwiska, możemy spojrzeć w kierunku północnego Londynu. Tottenham ma przed sobą aż cztery mecze z rzędu, które zostały zaznaczone na zielono. Za 5.4 mln możemy umieścić w swojej jedenastce Hugo Llorisa i przez kilka najbliższych spotkań zapomnieć o o zmianach między słupkami.

Obrońcy: obrońca premium + Tino Livramento

Jeżeli w tej kolejce moglibyście wybrać tylko jednego obrońcę premium, na kogo z czwórki TAA, Cancelo, James, Chilwell zwrócilibyście swoją uwagę? Za każdym z tych piłkarzy stoją ogromne umiejętności. Zwłaszcza te, które cechują tych najlepszych defensorów w FPL, czyli świetna gra w ofensywie. Najdroższą opcją jest Trent Alexander-Arnold (7.7), najmniej zapłacimy za zawodników Chelsea (po sześć milionów), natomiast miejsce w środku tego zestawienia zajmuje Portugalczyk z City (6.5). Kto jest najlepszy? Nad tą kwestią nie warto debatować zbyt długo – jednego z nich po prostu musimy umieścić w swoim składzie. Nasza kadra nie obędzie się także bez Tino Livramento. Za 4.6 miliona dostajemy ofensywnie usposobionego gracza Świętych, którzy w tym sezonie już czterokrotnie zachowali czyste konto.

Pomocnicy: Mohamed Salah, Heung-Min Son, Pablo Fornals

Najczęściej wybierany kapitan 12. kolejki Fantasy Premier League to…? Nie musimy szukać żadnych statystyk, by odpowiedzieć na to pytanie. Niezależnie od klasy przeciwnika, opaskę spokojnie możemy powierzyć Mohamedowi Salahowi. Szukamy różnic? Ciekawą propozycją wydaje się Heung-Min Son. Tottenham mierzy się z Leeds, a Koreańczyk jest najlepiej punktującym zawodnikiem Spurs. 10.4 miliona i 29-latek jest nasz. Jeżeli w swoim składzie mamy zarówno Salaha, jak i Sona, co wbrew pozorom wcale nie musi być niczym nadzwyczajnym, do tego duetu możemy dołączyć kogoś nieco tańszego, a więc Pablo Fornalsa. W dwóch ostatnich meczach Hiszpan zdobył łącznie 18 punktów i wiele wskazuje na to, że powiększy swój dorobek także w tej serii gier – rozpędzony West Ham odwiedzi chimeryczne Wolverhampton.

Napastnicy: Harry Kane, Callum Wilson

Terminarz Tottenhamu, który zachęca nas do zakupu Hugo Llorisa, odgrywa decydującą rolę również w przypadku Harry’ego Kane’a. Napastnik Spurs w ten weekend, a także kilka następnych stanie naprzeciw defensyw, które nie są uznawane za zbyt szczelne. Z pewnością potrafimy sobie wyobrazić, że kapitan reprezentacji Anglii po niezwykle udanej przerwie na kadrę (siedem goli w dwóch meczach) kontynuuje udaną passę również w Premier League. Snajper londyńczyków oczywiście nie należy do najtańszych (12.2 mln), jednak możemy przypuszczać, że szybko się spłaci. W poszukiwaniu bardziej budżetowej opcji zaglądamy na St. James’ Park. Za Calluma Wilsona zapłacimy 7.4 miliona, czyli blisko pięć milionów mniej niż za Kane’a. Czy w tym przypadku warto oszczędzać? Nowym trenerem Newcastle został Eddie Howe, pod którego rządami Wilson doskonale prezentował się w Bournemouth. Na początek kolejnej wspólnej przygody obu panów Sroki zmierzą się z Brentford.

Komentarze