Eddie Howe będzie kontynuował długoterminowy projekt na St. James’ Park

Eddie Howe
PressFocus Na zdjęciu: Eddie Howe

Eddie Howe zostaje na dłużej w Newcastle United. Sroki oficjalnie poinformowały o podpisaniu nowej, długoterminowej umowy z menedżerem pierwszego zespołu.

  • Eddie Howe przedłużył kontrakt z Newcastle United
  • Menedżer dołączył do Srok w listopadzie ubiegłego roku
  • Howe uchronił zespół od spadku z Premier League

Eddie Howe został obdarzony wielkim zaufaniem przez Newcastle United

Eddie Howe dołączył do Newcastle United w listopadzie 2021 roku, niedługo po przejęciu klubu przez grupę inwestycyjną składającą się z PIF, PCP Capital Partners oraz RB Sports & Media. W momencie przybycia Howe’a drużyna wciąż czekała na pierwsze zwycięstwo w sezonie w Premier League, jednak pod wodzą nowego menedżera Sroki skończyły kampanię na 11. miejscu w sezonie 2021/22, kończąc z przewagą 14 punktów nad strefą spadkową i z zaledwie dwoma oczkami straty do pierwszej dziesiątki.

Fantastyczne występy Newcastle sprawiły, że w lutym Howe był nominowany do nagrody Menedżera Miesiąca Premier League, zdobywając wyróżnienie po raz czwarty w swojej karierze.

– To wspaniałe uczucie, że mogę poświęcić swoją przyszłość temu niesamowitemu klubowi. Jestem niezwykle dumny, że jestem głównym trenerem Newcastle United i cieszę się z każde chwili spędzonej tutaj. Chciałbym skorzystać z okazji, aby podziękować całemu sztabowi i kibicom. Sprawiają, że jest to bardzo wyjątkowe miejsce. Chciałbym również wyrazić wdzięczność właścicielom i Danowi Ashworthowi. Wciąż jesteśmy na początku naszej podróży, ale to ekscytujący czas – powiedział Howe.

Głos zabrał także dyrektor sportowy Newcastle, Dan Ashoworth. – Cieszę się, że Eddie poświęcił swoją długoterminową przyszłość Newcastle United. Jest niesamowicie utalentowanym liderem i wywarł ogromny wpływ od czasu dołączenia do klubu w listopadzie. W krótkim czasie, w którym z nim pracowałem, zobaczyłem, jak bardzo jest sumiennym, szczegółowym i pracowitym trenerem. To wspaniała wiadomość dla klubu.

Zobacz również: “Leicester nie musi sprzedawać swoich najlepszych graczy”

Komentarze