Arsenal mistrzem Pre…sezonu. Czego spodziewać się po czołówce?

Premier League: Arsenal
PressFocus Na zdjęciu: Premier League: Arsenal

Niby widać wszystko, a najważniejsze jest zakryte. Mecze przedsezonowe są jak statystyki, a statystyki jak… Czy powinniśmy sugerować się dyspozycją drużyn podczas okresu przygotowawczego? Jeżeli tak, mistrzostwo właśnie przyznaliśmy Arsenalowi, a Manchester United zakończył rozgrywki poza top four Premier League. Nikomu nie odbieramy marzeń, nikogo też ich nie pozbawiamy. Dlatego, tak jak Leonardo Di Caprio, we need to go deeper.

  • Jak w okresie przedsezonowych spisywała się czołowa szóstka Premier League? Kto wypadł najlepiej?
  • Arsenal ma za sobą wyjątkowo udany presezon – Kanonierzy strzelili aż 26 goli
  • W obozach Chelsea i Manchesteru United nastroje, mówiąc delikatnie, są dalekie od euforii
  • Liverpool i City pozostają faworytami do ostatecznego triumfu w Premier League
  • Tottenham czarnym koniem rozgrywek? Wiele zależy od Conte

Arsenal

Siedem meczów, sześć zwycięstw, 26 strzelonych goli i siedem straconych – to bilans okresu przygotowawczego w wykonaniu Arsenalu. Jeżeli już dzisiaj, tuż przed startem sezonu, mielibyśmy rozdzielić miejsca na podium, Kanonierzy otrzymaliby swój kawałek tortu. Podopieczni Mikela Artety jak nikt inny wydają się gotowi na zmagania w Premier League. Nowe twarze znakomicie wkomponowały się w drużynę, czego najlepszym dowodem są wyniki strzeleckie Gabriela Jesusa. Nastroje w szeregach londyńczyków są bojowe, ale to nie ma prawa dziwić – 6:0 z Sevillą, nawet w sparingu, to wynik co najmniej imponujący. I niezwykle budujący, co może okazać się kluczowe w kontekście udanego początku rozgrywek.

Jeżeli ten sezon nie będzie “tym sezonem”, a The Gunners nie zmieszczą się w top four… być może trzeba będzie pomyśleć o zmianie ligi. Takiego potencjału nie wypada nie wykorzystać. Rywale oczywiście mają inne zdanie, jednak Arsenal po prostu musi patrzeć na siebie. Grać, zdobywać punkty i unikać dłuższych serii bez wygranej – recepta na sukces jest prosta.

  • 5:1 Ipswich
  • 5:3 1.FC Nürnberg
  • 2:0 Everton
  • 3:1 Orlando City
  • 4:0 Chelsea
  • 1:2 Brentford
  • 6:0 Sevilla

Najlepszy strzelec: Gabriel Jesus – 7 goli

Chelsea

The Blues, mówiąc krótko, po prostu nie przekonują. Ani transferami, ani wynikami sparingów. Na dodatek Thomas Tuchel sprawia wrażenie wyraźnie zmęczonego okresem przygotowawczym, co także nie napawa optymizmem. Chelsea straciła lidera obrony, którego zastąpiła przyszłym liderem obrony – przyszłym, ponieważ zanim Kalidou Koulibaly wejdzie w buty Antonio Rudigera, a co najważniejsze – zanim wytworzy więź porozumienia z partnerami z defensywy w warunkach ligowych, może minąć sporo czasu. Początkowe kolejki muszę wyglądać co najmniej przyzwoicie z przodu, by nie martwić się o tył. Jednak kto ma strzelać gole, jeżeli na Stamford Bridge nie sprowadzono klasowego napastnika? Kibice stołecznej ekipy muszą liczyć na wejście smoka Raheema Sterlinga, a także na Masona Mounta i pełne przebudzenie duetu Havertz – Pulisic.

  • 2:1 Club America
  • 1:1 Charlotte (porażka po karnych)
  • 0:4 Arsenal
  • 3:1 Udinese
  • 2:0 Udinesa

Najlepszy strzelec: Mount – 2 gole

Liverpool

Jak to jest być jednym z dwóch faworytów do mistrzostwa, dobrze? Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że Mohameda Salaha, Trenta Alexandra-Arnolda i Luisa Diaza. Darwina Nuneza także, ale Urugwajczyk, przynajmniej w początkowej fazie sezonu, wcale nie musi być kluczową postacią The Reds. Wyniki z presezonu, podobnie zresztą jak w przypadku City, nie robią na nas wrażenia. No może oprócz meczu o Tarczę Wspólnoty, gdzie Liverpool po prostu zaprezentował się lepiej niż Obywatele i w nieco lepszych nastrojach rozpocznie ligowe zmagania. I to by było na tyle.

Jurgen Klopp może spać spokojnie. Jeżeli na Anfield Roald nie powtórzy się scenariusz z sezonu 20/21, wicemistrzowie powinni znowu zakręcić się w okolicach pierwszych dwóch miejsc podium. Wszystko, co poniżej złota i srebra zostanie uznane za porażkę. A i srebro zostanie przyjęte dosyć chłodno.

  • 0:4 Manchester United
  • 2:0 Crystal Palace
  • 5:0 RB Lipsk
  • 0:1 RB Salzburg
  • 3:1 Manchester City (Tarcza Wspólnoty)
  • 0:3 Strasbourg (grał drugi, a nawet trzeci garnitur)

Najlepszy strzelec: Darwin Nunez – 5 goli

Manchester City

Manchester City grał dosyć mało, a jak już grał, to nikogo na kolana nie rzucał. Nie rzucał, ponieważ… nie musiał. Obywatele w minionych latach wypracowali sobie tak mocną markę, że mogliby przegrać wszystkie mecze przedsezonowe, a i nikt nawet nie pomyślały o tym, by wykreślić ich z grona faworytów do mistrzostwa. Sprzedaż Sterlinga, Zinczenki i Gabriela Jesusa także tego nie zmienia. The Citizens wzmocnili się Erlingiem Haalandem, Julianem Alvarezem i Kalvinem Phillipsem, i bez wątpienia mają ogromne szanse na obronę tytułu. Guardioli oczywiście zależy przede wszystkim na triumfie w Lidze Mistrzów, jednak ekipa z Etihad dysponuje na tyle silną kadrą, że gra na wielu frontach nie robi na niej najmniejszego wrażenia.

  • 2:1 Club America
  • 1:0 Bayern Monachium
  • 1:3 Liverpool (Tarcza Wspólnoty)

Najlepszy strzelec: Kevin De Bruyne – 2 gole

Manchester United

Klub-zagadka. Co zdołał wypracować Erik ten Hag? Trudno powiedzieć. Co z Ronaldo? Nikt tego nie wie, nawet sam Portugalczyk. Teoretycznie coś ruszyło, i to w dobrym kierunku, ale ciągle brakuje konkretów. Po trzech zwycięstwach (w tym 4:0 z Liverpoolem) przyszły mecze bezbarwne i pełne błędów. Manchester United zbliżający się sezon poświęci na przebudowę, której pierwsze efekty zobaczymy zapewne dopiero po MŚ w Katarze. Jeżeli Czerwone Diabły zdołają wypracować własny styl gry, będziemy mogli odtrąbić sukces. Na top four raczej nie ma co liczyć. O Ligę Mistrzów na Old Trafford wypada powalczyć, ale wydaje się, że nieco łatwiejszą drogą może stać się Liga Europy. Miejsca 5-6 to aktualny sufit United. Sprzątanie stajni Augiasza nie należy do czynności, które można skutecznie wykonać w tak krótkim okresie. Zwłaszcza bez mitycznych herosów.

  • 4:0 Liverpool
  • 4:1 Melbourne Victory
  • 3:1 Crystal Palace
  • 2:2 Aston Villa
  • 0:1 Atletico
  • 1:1 Rayo Vallecano

Najlepszy strzelec: Anthony Martial, Jadon Sancho – 3 gole

Tottenham

To Arsenal częściej pojawia się na pierwszy stronach gazet, natomiast Tottenham zbiera w mediach zdecydowanie mniej uwagi niż jego lokalny rywal. Czy słusznie? Poniekąd tak, ponieważ Spurs nie imponowali w sparingach. Jednak czy musieli imponować? To nie Kanonierzy, a podopieczni Antonio Conte w tym sezonie wezmą udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Presezon był dla Tottenhamu okresem przygotowawczym w najbardziej podstawowym tego wyrażenia znaczeniu. Żadnej rewolucji, żadnych radykalnych zmian. Jedyne, co drużyna z High Road musi zrobić, to utrzymać dyspozycję, która pozwoliła im wygrać wyścig o miejsce w czołowe czwórce. I wydaje się, że Spurs mają wszystko, by przynajmniej powtórzyć ten wynik.

Jednak czy Harry Kane, Heung-min Son i spółka są w stanie skutecznie rywalizować na kilku frontach? Przemyślane wzmocnienia (m.in. Richarlison, Perisić, Bissouma) z pewnością ułatwią im próby podboju krajowego podwórka i Europy, ale na próbach raczej się zakończy. Pierwszy kryzys może poważnie osłabić “mocarstwowe” plany Conte, a ten, jak doskonale wiadomo, słynie z porywczego charakteru. Czego życzyć Tottenhamowi? Spokoju i zdrowia Kane’a. W tym sezonie wystarczy, by londyńczycy ugruntowali swoją pozycję w ścisłej czołówce.

  • 6:3 K-League Stars
  • 1:1 Sevilla
  • 2:1 Rangers
  • 0:1 Roma

Najlepszy strzelec: Harry Kane – 5 goli

Komentarze