Zalewski wśród najsłabszych zawodników w Atalancie
Atalanta w poprzedniej rundzie pokonała w dwumeczu Borussię Dortmund, ale w starciu z Bayernem Monachium nie miała czego szukać. Rywalizacja na Gewiss Stadium zakończyła się totalną demolką ze strony Bawarczyków, którzy wygrali aż (6:1). Od początku w wyjściowym składzie zagrał Nicola Zalewski. Reprezentant Polski będzie jednak chciał jak najszybciej zapomnieć o tym meczu.
Pierwsza bramka, którą zdobył Josip Stanisić, została zapisana na konto Polaka. Włoskie media w pomeczowych ocenach wybrały go jednym z najsłabszych zawodników w drużynie. Oberwało się nie tylko 24-latkowi, ponieważ jak pisze sportmediaset.it „cała lewa strona Atalanty była w tym meczu katastrofalna„.
– To, że równowagę już w 6. minucie przełamał Josip Stanisić, którego w finale w Dublinie krył Ademola Lookman, można uznać za wyraźny znak losu. To też sygnał, że nie był to mecz jego bezpośredniego rywala, Nicoli Zalewskiego. W oczach kibiców z Bergamo to właśnie on miał być zawodnikiem zdolnym naśladować Nigeryjczyka. W rzeczywistości Zalewski był jednym z zawodników, którzy mieli największe problemy – napisał serwis Corriere Bergamo.
– Jego „drzemka” przy pierwszym rzucie rożnym to moment, który negatywnie przełamuje przebieg meczu. Od tej chwili mentalnie znika z boiska – pisze Calciomercato.
– W jego przypadku można powiedzieć to samo, co o Bernasconim i Kolasinacu – lewa strona Atalanty była w tym meczu katastrofalna. Początek dawał nadzieję i stworzył sobie jedną okazję, ale później było już fatalnie – czytamy na łamach sportmediaset.it.
Zalewski ma w tym sezonie na swoim koncie 32 mecze we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył dwie bramki i siedem asyst.








