Tchouameni wypada z rewanżu
Francuski pomocnik przystępował do wtorkowego meczu na Santiago Bernabeu jako zawodnik zagrożony zawieszeniem. Niestety dla kibiców gospodarzy, czarny scenariusz ziścił się już w 35. minucie spotkania. Tchouameni zdecydował się na faul w okolicach narożnika pola karnego, gdzie powalił swojego rodaka, Michaela Olise. Arbiter Michael Oliver nie miał wątpliwości i natychmiast sięgnął do kieszeni, co oznacza, że defensora czeka przymusowa pauza w Monachium.
Spotkanie od początku układało się pod dyktando zespołu prowadzonego przez Vincenta Kompany’ego. Bayern Monachium narzucił Realowi bardzo trudne warunki i regularnie stwarzał sobie okazje bramkowe. Już w pierwszych minutach szansę zmarnował Dayot Upamecano, a niedługo później Łunin musiał interweniować po strzale Serge’a Gnabry’ego. Przewaga gości została udokumentowana tuż przed przerwą.
W 45. minucie gry Luis Diaz wyprowadził Bawarczyków na prowadzenie po koronkowej akcji całego zespołu. Harry Kane odegrał piłkę do Gnabry’ego, a ten popisał się znakomitym prostopadłym podaniem do Kolumbijczyka, który w sytuacji sam na sam nie dał szans ukraińskiemu bramkarzowi. Zawodnicy Realu protestowali, sugerując zagranie ręką na początku akcji, jednak sędzia uznał, że gol został zdobyty prawidłowo.
Kolejne gwiazdy na celowniku sędziego
Absencja Tchouameniego to ogromny problem dla sztabu szkoleniowego, ale lista strat mogła być znacznie dłuższa. W zespole Królewskich wciąż jest spora grupa piłkarzy, którzy muszą uważać na każde przewinienie. Każde kolejne upomnienie dla takich zawodników jak Kylian Mbappe, Vinícius Junior, Jude Bellingham, Dean Huijsen czy Alvaro Carreras będzie skutkowało natychmiastowym zawieszeniem.
Dla Realu Madryt rewanż na Allianz Arena zapowiada się jako wyjątkowo trudne wyzwanie. Konieczność odrabiania strat w Monachium bez kluczowego zawodnika środka pola sprawia, że Arbeloa będzie musiał przemodelować ustawienie defensywne.









