Lech chce zmazać plamę, Jagiellonia liczy na przełom. Gorący wieczór w Europie

Lech Poznań i Jagiellonia Białystok staną przed kolejnymi wyzwaniami w Lidze Europy. Jak wynika z przedmeczowych wypowiedzi trenerów, polskie zespoły liczą na ważne przełamanie.

Piłkarze Lecha Poznań
Obserwuj nas w
fot. Associated Press / Alamy Na zdjęciu: Piłkarze Lecha Poznań

Lech Poznań chce zapomnieć o europejskim koszmarze

Lech Poznań przystąpi do czwartkowego spotkania z Sunderlandem z nadzieją na odwrócenie złej serii w europejskich pucharach. Mistrzowie Polski przegrali dwa poprzednie mecze po 0:4. W związku z tym starcie z przedstawicielem Premier League będzie okazją do poprawy wizerunku. Angielski zespół również ma swoje problemy, ponieważ zamyka tabelę krajowej ligi, ale w Europie zdobył już komplet punktów w dwóch spotkaniach. Niels Frederiksen dostrzega jednak szanse swojej drużyny.

– Mecz z Bayerem Leverkusen był dla nas trudny i mieliśmy w nim sporo problemów. Trzeba jednak pamiętać, że mierzyliśmy się prawdopodobnie z najlepszą drużyną, z jaką przyszło nam grać w ostatnich sezonach. W poprzednim sezonie ten zespół dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. To zespół na takim poziomie – zaznaczył Duńczyk w trakcie przedmeczowej konferencji prasowej.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

– Nie jesteśmy drużyną zbudowaną wyłącznie do bronienia. Chcemy również atakować i utrzymywać się przy piłce. W meczach z takimi przeciwnikami jest to oczywiście trudniejsze. Można zapytać, czy jesteśmy w stanie lepiej bronić. Staramy się wprowadzać pewne zmiany w naszej strukturze gry. Próbowaliśmy tego również w dwóch pierwszych spotkaniach, ale nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów – uzupełnił trener.

– Uważam jednak, że musimy pozostać wierni naszemu stylowi i nadal wykorzystywać nasze atuty, zamiast wprowadzać radykalne zmiany. Oczywiście jesteśmy rozczarowani dwiema porażkami 0:4, ale wciąż uczestniczymy w rozgrywkach i wierzymy, że możemy wygrywać kolejne mecze – powiedział Frederiksen.

Jagiellonia Białystok przed szansą na kolejny sukces

Jagiellonia Białystok podejmie z kolei RSC Anderlecht, który w tej edycji Ligi Europy nie zdobył jeszcze punktu. Białostoczanie mają na koncie zwycięstwo 3:1 z Araratem-Armenią, ale ich forma w PKO BP Ekstraklasie pozostawia wiele do życzenia. Belgowie, mimo bogatej historii i 34 mistrzostw kraju, również szukają stabilizacji. Dla zespołu Adriana Siemieńca będzie to szansa, by wykorzystać atut własnego boiska i poprawić swoją sytuację w europejskiej tabeli.

Trener Jagiellonii nie zamierza jednak sprowadzać oceny drużyny wyłącznie do ostatnich wyników. – Nie jesteśmy obecnie w idealnym momencie, jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, ale Liga Europy to inna rywalizacja. Słabsze wyniki sprawiają, że musimy poświęcać dużo uwagi pracy nad własną grą, kierunkiem rozwoju zespołu i tym, co należy poprawić. Jednocześnie bez dobrej znajomości przeciwnika trudno skutecznie rywalizować – rzekł Adrian Siemieniec w trakcie spotkania z przedstawicielami mediów.

– Analizowaliśmy mecze Anderlechtu, przyglądaliśmy się poszczególnym zawodnikom i sposobowi funkcjonowania całej drużyny. Najważniejszym wnioskiem jest wszechstronność tego zespołu, zarówno w grze z piłką, jak i bez niej. Anderlecht potrafi grać intensywnie, stosować wysoki pressing, a następnie przechodzić do średniego pressingu, nie rezygnując z wywierania presji na rywalu. Zawodnicy często zmieniają pozycje i wykonują wiele ruchów bez piłki – dodał trener.

– To wszystko sprawia, że musimy być przygotowani na mecz o dużej intensywności. Anderlecht dysponuje wysoką jakością indywidualną, ale ważne jest również to, jak cały zespół realizuje założenia taktyczne – podkreślił Siemieniec.

Czwartkowe mecze mogą mieć istotne znaczenie dla dalszej walki o awans. W fazie zasadniczej każdy z 36 zespołów rozegra osiem spotkań. Bezpośrednie miejsce w 1/8 finału wywalczy osiem najlepszych drużyn, a ekipy z lokat 9-24 powalczą w barażach. Lech potrzebuje pierwszych punktów, natomiast Jagiellonia spróbuje umocnić swoją pozycję i wykorzystać potknięcia rywali.

Terminarz polskich drużyn w Lidze Europy na czwartek 22 października

18:45 – Lech Poznań – Sunderland
Mistrzowie Polski powalczą o pierwsze punkty w fazie ligowej po dwóch porażkach 0:4. Transmisja: TV6, Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1.

21:00 – Jagiellonia Białystok – RSC Anderlecht
Zespół Adriana Siemieńca spróbuje pójść za ciosem po zwycięstwie 3:1 nad Araratem-Armenią. Transmisja: Super Polsat, Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1.

POLECAMY TAKŻE