Vinicius skontaktował się z Araujo w trudnych chwilach
Rywalizacja Realu z Barceloną zwykle nie zostawia miejsca na sentymenty. Tym razem było inaczej. Według hiszpańskich mediów Vinicius zadzwonił do Araujo, gdy Urugwajczyk pod koniec 2025 roku zdecydował się zrobić sobie przerwę, by zadbać o zdrowie psychiczne.
Brazylijczyk miał zaoferować pełne wsparcie i dać do zrozumienia, że może na niego liczyć. To znaczący gest, zwłaszcza że obaj wielokrotnie ścierali się w bezpośrednich pojedynkach podczas El Clasico.
Araujo w szczerej rozmowie z „Mundo Deportivo” przyznał, że przez długi czas ukrywał swoje problemy.
– Nie czułem się dobrze od dawna, może od półtora roku. Próbujesz być silny, iść do przodu, ale wiedziałem, że coś jest nie tak. Nie tylko sportowo, ale też prywatnie – wyznał.
Obrońca Barcelony mówił wprost o stanach lękowych, które przerodziły się w depresję.
– Przez półtora roku zmagałem się z lękiem, który zamienił się w depresję. Grałem w takim stanie. A na boisku nie jesteś wtedy sobą – podkreślił.
Jak relacjonuje „AS”, telefon od Viniciusa był jednym z ważnych momentów w tym trudnym okresie. Brazylijczyk, sam przyzwyczajony do ogromnej presji medialnej w Hiszpanii, okazał solidarność i wsparcie poza boiskiem.
Araujo zaznaczył też, że z dużym zrozumieniem podeszli do sprawy ludzie w Barcelonie, w tym Hansi Flick. Najważniejsze jednak było to, że w momencie kryzysu nie został sam. A gest zawodnika największego rywala tylko to potwierdził.









