Lewandowski mógł nie zagrać w finale baraży. “Jego występ był realnie zagrożony”

Robert Lewandowski
Pressfocus Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Baraż Polska – Szwecja (2:0) wyłonił finalistę najbliższego mundialu. Żaden kibic z nad Wisły nie wyobrażał sobie, aby w takim spotkaniu zabrakło Roberta Lewandowskiego. Jak zdradził na łamach Przeglądu Sporowego dr. Jacek Jaroszewski, istniało spore ryzyko, że kapitan kadry nawet nie wyjdzie na murawę.

  • Robert Lewandowski mógł nie zagrać przeciwko Szwecji z powodu kontuzji kolana
  • Napastnik zdobył ważnego gola w barażu, po którym większość presji zeszła z Biało-czerwonych
  • 33-latek przymierzany jest do FC Barcelony, ale zarząd Bayernu nie planuje sprzedaży najlepszego strzelca zespołu

Jaroszewski zdradził kulisy po meczu ze Szkocją

Stadion Śląski w Chorzowie zapełnił się do ostatniego wolnego miejsca. Każdy zgromadzony na trybunach chciał zobaczyć Roberta Lewandowskiego w akcji. Co ciekawe, kapitana Biało-czerwonych naprawdę mogło zabraknąć w arcyważnym meczu ze Szwecją.

Dr. Jacek Jaroszewski zdradził na łamach Przeglądu Sportowego, że niewiele wyglądało tak jak powinno, na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym gwizdkiem finału baraży. “Lewy” jeszcze w Szkocji naciągnął więzadło boczne w kolanie. Gdyby nie świetna praca fizjoterapeutów, 33-latek oglądałby poczynania swoich kolegów z ławki.

Dzień przed spotkaniem w Glasgow z treningu zszedł Robert Lewandowski, jego występ ze Szwecją był realnie zagrożony. Przy ostatnim strzale naciągnął więzadło poboczne w kolanie i przez kolejne dni miał zakaz uderzania piłki prawą nogą – ujawnił Jacek Jaroszewski.

Na baraż wyszedł, choć nie było to takie pewne. Fizjoterapeuci wykonali świetną robotę, wzorowo ułożyła się współpraca sztabu medycznego z selekcjonerem, który rozumiał potrzebę szerokich indywidualizacji treningów u wszystkich zawodników mających kłopoty zdrowotne – zaznaczył lekarz kadry.

Na szczęście uraz nie dokuczał zbyt mocno Lewandowskiemu, który rozegrał całe zawody i otworzył wynik rywalizacji. Później Piotr Zieliński postawił kropkę nad “i”, pieczętując awans zespołu Czesława Michniewicza na mundial w Katarze.

Lewandowski odejdzie z Bayernu?

Robert Lewandowski stał się ostatnio głównym tematem sportowych mediów. Wszystko przez jego agenta, który po cichu szuka piłkarzowi Bayernu nowego klubu. Bawarczycy zwlekają z przedłużeniem kontraktu, co spróbuje wykorzystać FC Barcelona. Na razie żadna ze stron nie zasiadła do negocjacji transferowych, jednak bez zmiany polityki szefów z Monachium, Polak znajdzie ucieczkę z Allianz Areny.

Zamieszanie z “Lewym” skomentował w środę Oliver Khan, pełniący rolę dyrektora generalnego Bayeru. Legendarny golkiper nie spodziewa się sprzedaży superstrzelca Bundesligi w tym sezonie.

Nie jesteśmy szaleni, żeby dyskutować na temat transferu zawodnika, który strzela 30 albo 40 goli w sezonie. Lewandowski na pewno będzie z nami w następnej kampanii – oznajmił Khan w rozmowie z Amazon Prime Video.

Bayern odpadł z Ligi Mistrzów drugi raz z rzędu na etapie ćwierćfinału. Julian Nagelsmann nie spełnił planu minimum, lecz może być spokojny o własną posadę. Robert Lewandowski zdobył gola w rewanżu z Villarreal, ale w końcówce ekipa z Hiszpanii doprowadziła do remisu. Tak obrót spraw oznaczał, że zaliczka z pierwszej potyczki wystarczyła, by Żółta łódź podwodna wpłynęła do półfinału elitarnych rozgrywek.

Czytaj więcej: Złotousty Mikulski, aVARie i Squid Game o spadek | Dwugłos Tetryków

Komentarze