Poznaliśmy przedostatniego finalistę mundialu w Katarze

Reprezentanci Australii
Pressfocus Na zdjęciu: Reprezentanci Australii

Konkurs rzutów karnych potrzebny był do wyłonienia 31. finalisty Mistrzostw Świata w Katarze, którym została Australia. W regulaminowym czasie i dogrywce nie zobaczyliśmy bramek. Rzuty karne lepiej wykonywali jednak piłkarze Australii i zostawili oni na polu pokonanych reprezentację Peru.

  • Australia i Peru zmierzyły się w poniedziałek w barażu o awans na mundial
  • W regulaminowym czasie padł remis 0:0
  • Bramki nie padły także w dogrywce, ale konkurs rzutów karnych wygrała Australia i to ona awansowała na Mistrzostwa Świata

Rzuty karne zrekompensowały bezbarwny mecz

Wbrew stawce spotkania, jaką był bezpośredni awans na Mistrzostwa Świata w Katarze, tempo barażu nie zachwycało. Australia i Peru kreowały mało sytuacji bramkowych, a oba zespoły do szatni schodziły przy bezbramkowym remisie 0:0. Taka sama liczba celnych strzałów widniała przy statystykach obu drużyn. Widać było, że zarówno jedni jak i drudzy boją się zaryzykować i zaatakować odważniej, by nie nadziać się na bezpośrednią kontrę. 

Niestety druga połowa okazała się niewiele ciekawsza od pierwszej, a do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka. W niej mimo kilku okazji z obu stron bramek nie uświadczyliśmy, dlatego o awansie rozstrzygnąć musiały rzuty karne. Chwilę przed zakończeniem drugiej połowy dogrywki na zagrywkę va banque zdecydował się selekcjoner Australijczyków, który zmienił bramkarza. Okazało się to kluczem do sukcesu.

Wprowadzony na rzuty karne Andrew Redmayne swoim tańcem na linii bramkowej wyprowadzał z równowagi strzelających Peruwiańczyków. Australia zaczęła bardzo źle, gdyż pierwszy karny wykonywany przez Martina Boyle’a został obroniony. Bohaterem został jednak Redmayne, który obronił decydującą jedenastkę, dzięki czemu to reprezentacja Australii awansowała na Mistrzostwa Świata w Katarze.

Czytaj też: Ekwador zagra na mundialu, FIFA odrzuciła apelację Chile

Komentarze