Radomiak wyszarpał punkty w samej końcówce

Piłkarze Radomiaka Radom
Pressfocus Na zdjęciu: Piłkarze Radomiaka Radom

W drugim poniedziałkowym pojedynku w ramach 7. kolejki PKO Ekstraklasy, Radomiak Radom rywalizował z Pogonią Szczecin. Portowcy objęli prowadzenie tuż po rozpoczęciu meczu, natomiast tegoroczny beniaminek rzutem na taśmę doprowadził do remisu w samej końcówce 1:1 (0:1).

Imponujący początek Portowców

Rywalizacja w Radomiu znakomicie rozpoczęła się dla Pogoni Szczecin. Portowcy objęli prowadzenie zaledwie po dwóch minutach. Wówczas Parzyszek zgarnął piłkę w powietrzu i pewnym uderzeniem głowy trafił w słupek, po czym futbolówka szczęśliwie wpadła do siatki.

Radomiak chciał szybko odpowiedzieć, ale w decydującym momencie Machado pomylił się o kilka centymetrów. Gospodarze mieli również doskonałą okazję w 27. minucie. Wtedy Rossi uderzył w sam słupek i nie miał tyle szczęścia, co ekipa ze Szczecina.

Radomiak wyszarpał punkt w końcówce

Radomiak słabo zaczął drugą odsłonę. Niewiele brakowało, aby Parzyszek po zagraniu Kucharczyka wpisał się na listę strzelców. Kamil Grosicki pojawił się na murawie po godzinie rywalizacji. Doświadczony skrzydłowy miał kilka dobrych dryblingów. Przy odrobinie szczęścia mógłby zaliczyć nawet asystę, lecz klubowy kolega zmarnował doskonałą okazję.

Później jednak tempo meczu zwolniło. Kwadrans przed końcem spotkania inicjatywę w meczu przejęli gospodarze. W pewnym momencie można było odczuć, że Pogoń nie może być pewna wygranej. Tak też się stało. W samej końcówce Leonardo popisał się znakomitym strzałem z dystansu, po którym piłka wleciała do bramki pod poprzeczką.

Komentarze