Niemoc Lecha wciąż trwa. Legia zatrzymana w Poznaniu

Lech Poznań - Legia Warszawa
Lech Poznań - Legia Warszawa Pressfocus

W hicie 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy zabrakło goli. Lech Poznań w pierwszej połowie był stroną przeważającą, ale nie zdołał pokonać Artura Boruca. Również Legia zagrała poniżej oczekiwań. Warszawianie mimo remisu 0:0 przewodzą w tabeli z ośmioma punktami przewagi nad drugą Pogonią Szczecin.

W środowy wieczór emocjonowaliśmy się El Clasico. Dzień później mieliśmy jego polski odpowiednik, czyli starcie Lecha z Legią. Poznaniacy przystępowali do tego starcia bez zwolnionego Dariusza Żurawia. Jego miejsce zajął Maciej Skorża, chociaż w niedzielę drużynę prowadził jeszcze tymczasowy trener – Janusz Góra. Z kolei warszawianie pod wodzą Czesława Michniewicza zamierzali wykonać kolejny krok w stronę obronienia tytułu mistrza Polski.

Legia wyłączona z gry

Legia to zespół, który radzi sobie najlepiej w pierwszym kwadransie meczu. Tym razem było inaczej, ponieważ Lech rozpoczął dobrze. Od pierwszej akcji dążył do przejęcia inicjatywy oraz utrzymywał się częściej i dłużej przy piłce. Oddał także celny strzał, którego autorem był Mikael Ishak. Próbę Szweda zatrzymał jednak Artur Boruc. Kilka minut później napastnik gospodarzy miał kolejną okazję na gola, ale przymierzył ponad bramką. Warszawianie w pierwszej połowie oddali tylko jeden strzał i do szatni chodzili przy wyniku 0:0.

W oczekiwaniu na gole

Drugiej 45 minuty było już bardziej wyrównane i obie ekipy mogły strzelić gola. W 52. minucie kolejną sytuację, tym razem po podaniu Pedro Tiby, zmarnował Ishak. Chwilę później Lubomir Satka popełnił prosty błąd. W rezultacie Luquinhas przechwycił futbolówkę, którą odegrał do Tomasa Pekharta, który nie zdołał pokonać Mickey’a van der Harta. W dalszej części meczu błyszczeli głównie zawodnicy defensywnie. Niestety w Poznaniu nie zobaczyliśmy choćby jednego gola.

W 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy Lech zagra w Bełchatowie z Rakowem. Z kolei Legia zmierzy się u siebie z Cracovią.

Komentarze