Serce mi krwawi i bolą mnie zęby – mówi Grajewski o Widzewie Łódź
Widzew Łódź na pewno nie zaliczy tego sezonu do udanych. Oczekiwania przed startem Ekstraklasy były dużo większe, na co wpłynęły działania na rynku transferowym. Robert Dobrzycki wydał ponad 7 milionów euro na transfery latem i ponad 15 mln euro w zimę. Mimo tak ogromnych sum na wzmocnienia Czerwona Armia znalazła się w sytuacji, gdzie musi drżeć o utrzymanie w lidze.
Ostatnio udało im się przerwać serię trzech meczów z rzędu bez zwycięstwa. W miniony weekend podopieczni Aleksandara Vukovicia pokonali Bruk-Bet Termalikę (1:0). Gola na wagę kompletu punktów pod sam koniec strzelił Sebastian Bergier.
Były właściciel klubu Andrzej Grajewski w rozmowie z Expressem Ilustrowanym nie gryzł się w język, oceniając sytuację Widzewa. Mówił m.in. o nieudolności zawodników, a także wydaniu fortuny na budowę zespołu, który podnosi ciśnienie kibicom.
– Nie ukrywam, że serce mi krwawi i bolą mnie zęby, kiedy w ostatnim czasie oglądam „popisy”, a właściwie powinienem powiedzieć bez ogródek, nieudolność piłkarzy Widzewa. Oczywiście jestem całym sercem za łódzkim klubem, chcę jego utrzymania w ekstraklasie, ale nie mogę udawać, że problemu nie ma. On jest i to na dodatek duży. Za olbrzymie pieniądze zbudowano coś, co niemal, co tydzień podnosi ciśnienie fanom czterokrotnych mistrzów Polski. To wydaje się nieprawdopodobne, ale jednak wydarzyło się w Łodzi. Poziom tego spotkania mocno rozczarował, a dobrej gry było jak na lekarstwo – mówił Andrzej Grajewski w rozmowie z Expressem Ilustrowanym.
Mimo trudnej sytuacji Grajewski wierzy, że Widzew utrzyma się w Ekstraklasie. Jego zdaniem terminarz do końca sezony jest bardzo trudny. Pomóc w pozostaniu w elicie mogą tylko ludzie, którzy mają w sobie widzewski charakter.
– Do zakończenia sezonu zostało sześć kolejek. W Łodzi zagra Motor, Lechia i Piast, a na wjeździe na Widzew czekają: Radomiak, Legia i Korona. To jest bardzo ciężki terminarz i tylko ludzie z widzewskim charakterem podołają temu wyzwaniu. Ściskam kciuki, by takowi znaleźli się w ekipie trenera Aleksandara Vukovicia – dodał były właściciel łódzkiego klubu.








