Wolfsburg przedłuża serię, niespodziewany triumf Mainz

Wout Weghorst
Wout Weghorst Pressfocus

Zakończyło się większość sobotnich meczów 4. kolejki Bundesligi. Union Berlin bezbramkowo zremisował z Augsburgiem, Furth przegrał z Wolfsburgiem (0:2), Freiburg podzielił się punktami z Koeln, a Hoffenheim uległo niespodziewanie Mainz.

Union Berlin – Augsburg 0:0

Przed meczem większe szanse na zwycięstwo dawano gospodarzom. Union Berlin szybko chciał wyjść na prowadzenie, ale dwukrotnie dobrze interweniował Rafał Gikiewicz. Okazje stwarzał także Augsburg, ale goście nie byli zbyt skuteczni. W drugiej połowie przeważał już stołeczny klub. Na drodze do zwycięstwa stanął jednak polski bramkarz oraz obramowanie bramki, gdyż w 65. minucie w poprzeczkę trafił Freidrich. Końcowy wynik to bezbramkowy remis. Oprócz Gikiewicza cały mecz rozegrał także Robert Gumny.

Furth – Wolfsburg 0:2

Wolfsburg w spotkaniu z beniaminkiem dosyć szybko objął prowadzenie. W 10. minucie na listę strzelców wpisał się Lukas Nmecha. Młody Niemiec wykorzystał dobre zagranie Weghorsta i trafił do siatki. W pierwszej połowie sytuacji mieliśmy bardzo mało, dlatego wynik 0:1 utrzymał się do przerwy. W drugiej części meczu przeważały Wilki, choć Furth stwarzał sobie kilka okazji. W doliczonym czasie gry wynik spotkania na 0:2 ustalił z rzutu karnego Wout Weghorst. Wilki są liderami Bundesligi i było to ich czwarte zwycięstwo z rzędu w lidze niemieckiej.

Freiburg – Koeln 1:1

W pierwszej połowie tego spotkania zdecydowanie lepiej radzili sobie piłkarze Koeln. Kozły stwarzały sobie dużo sytuacji, a ich starania zostały nagrodzone w 34. minucie. Do siatki trafił wówczas Anthony Modeste. Francuz wykorzystał dośrodkowanie Benno Schmitza i wpisał się na listę strzelców. W drugiej połowie Kozły otrzymały czerwoną kartkę i śmielej zaczął atakować Freiburg. Pod koniec rywalizacji gola samobójczego zdobył Czichos. Końcowy wynik to 1:1.

Hoffenheim – Mainz 0:2

Mainz po raz kolejny w tym sezonie zaskoczyło. Goście już w 21. minucie wyszli na prowadzenie. Bramkę strzelił Jonathan Burkardt. W drugiej części meczu próbowali atakować piłkarze Hoffenheim. Stwarzali sobie dużo sytuacji, ale nie potrafili oddać celnego strzału. Nieskuteczność wkrótce się zemściła. W 77. minucie wejście smoka zaliczył Ingvartsen, który chwilę po wejściu na boisko ustalił końcowy wynik na 0:2. Mainz ma już w tym sezonie dziewięć punktów i plasuje się na trzeciej pozycji.

Komentarze