Rafał Gikiewicz
Rafał Gikiewicz fot. ASInfo

Union górą w derbach, grał Gikiewicz

Union Berlin rzutem na taśmę wygrał z Herthą BSC w spotkaniu 10. kolejki niemieckiej ekstraklasy. Losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte w końcowych fragmentach meczu.

Czytaj dalej…

Niezwykle ciekawie zapowiadała się potyczka na Stadion An der Alten Försterei. Wszak po raz pierwszy w historii miały miejsce derby stolicy Niemiec na szczeblu Bundesligi, w których od pierwszej minuty na boisku obecny był Rafał Gikiewicz. Polski bramkarz koniec końców zaliczył drugi mecz w tym sezonie z czystym kontem.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji sytuacji strzeleckich nie brakowało, ale ostatecznie żaden z bramkarzy nie został zmuszony do kapitulacji. Szczególnie bliski szczęście był już w czwartej minucie Christopher Lenz, ale piłka jego strzale głową ostatecznie trafiła w słupek.

Gości bliscy zdobycia bramki byli natomiast w 36. minucie. Przed szansą wpisania się na listę strzelców stanął  Marko Grujić, ale piłka po jego próbie przeleciała nad poprzeczką, więc polski bramkarz gospodarzy mógł odetchnąć z ulgą. Do przerwy miał miejsce wynik 0:0.

Tymczasem w 66. minucie spotkania rezultat mógł zmienić Eduard Löwen, oddając zaskakujący strzał z rzutu wolnego. Na szczęście dla Gikiewicza futbolówka nieznacznie minęła światło bramki. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, to Sebastian Polter wykorzystał rzut karny, dając cenne trzy punkty Unionowi.

Union Berlin – Hertha BSC 1:0 (0:0)

1:0 Polter 90′ (k.)

Komentarze