- Joao Cancelo w zimie zamienił Manchester City na Bayern Monachium
- Portugalczyk dołączył do Die Roten, ponieważ miał nadzieję na regularną grę
- 28-latek wcale nie może liczyć na pewne miejsce w składzie
Transfer nie odmienił losów reprezentanta Portugalii
Cel Joao Cancelo był oczywisty – w stolicy Bawarii miał mieć zapewnione miejsce w wyjściowej jedenastce. Jednak rzeczywistość, którą spotkał Portugalczyk w Bayernie Monachium, wcale nie jest nadzwyczajnie lepsza od tej, z którą mierzył się w Manchesterze City. W ostatnich pięciu spotkaniach o stawkę 28-latek spędził na murawie tylko 191 z 450 możliwych do rozegrania minut.
Bild zdradził, że podczas niedzielnego treningu dla zawodników spoza podstawowego składu, Cancelo nie pracował zbyt aktywnie i unikał rozmów z kolegami z szatni. Nietrudno było zauważyć, że wszechstronny obrońca był wyraźnie sfrustrowany sytuacją, która spotkała go po zmianie klubowych barw.
Niemiecki dziennik twierdzi, że Nagelsmann jest świadomy pewnych „taktycznych niedoskonałości” swojego podopiecznego, który musi przystosować się do nowego stylu gry. Natomiast sam piłkarz nie tak dawno powiedział, że „musi pojawiać się na boisku, aby czuć się szczęśliwym”
Komentarze