Czerwona kartka Lukasa Podolskiego, pomocnik uderzył Michaela Ameyawa
Lukas Podolski w rundzie wiosennej nie odgrywa dużej roli w zespole Górnika Zabrze. Doświadczony pomocnik pojawiał się na boisku sporadycznie i do tej pory spędził na murawie zaledwie kilkanaście minut. W niedzielnym meczu z Rakowem Częstochowa 40-latek wszedł na boisko dopiero w 90. minucie spotkania.
Starcie w ramach 25. kolejki PKO BP Ekstraklasa zakończyło się zwycięstwem Zabrzan (3:1). Trójkolorowi przełamali tym samym serię pięciu ligowych meczów bez wygranej i dopisali bardzo cenne trzy punkty w walce o czołowe miejsca w tabeli. Końcówka spotkania przyniosła jednak sporo emocji.
W doliczonym czasie gry Podolski wdał się w konflikt z Michaelem Ameyawem. Pomocnik Górnika uderzył rywala, a prowadzący spotkanie Paweł Raczkowski nie miał wątpliwości i pokazał byłemu reprezentantowi Niemiec czerwoną kartkę. – To była walka boiskowa i chciałem go wyblokować. Przypadkowo trafiłem go w twarz. Chwilę później on mnie uderzył pięścią, ale nie wiem z jakiego powodu – stwierdził Ameyaw w „Canal+ Sport”.
Podolski w trwających rozgrywkach wystąpił w 13 spotkaniach, spędzając na boisku łącznie nieco ponad 200 minut. Mistrz świata z 2014 roku rozgrywa obecnie piąty sezon w barwach Górnika, a jego kontrakt wygasa wraz z końcem obecnych rozgrywek.
Jeszcze niedawno Zabrzanie znajdowali się na pozycji lidera Ekstraklasy, jednak seria słabszych wyników sprawiła, że zespół prowadzony przez Michala Gasparika spadł na czwarte miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie Górnik rozegra już w niedzielę, 22 marca. Rywalem będzie Widzew Łódź.








