REKLAMA
REKLAMA

Hit na Old Trafford, wygrana Man Utd

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  28.02.2016 17:03
Manchester United pokonał Arsenal  3:2 (2:1) w szlagierowym spotkaniu 27. kolejki Premier League. Bohaterem Old Trafford został ponownie rewelacyjny Marcus Rashford, który zdobył dwie bramki i dołożył jedną asystę.


Po raz pierwszy od wielu sezonów Arsenal na Old Trafford przyjeżdżał w roli faworyta, będąc jednym z poważniejszych kandydatów do zdobycia tytułu mistrza Anglii i mając przed sobą drużynę rozbitą przez kontuzje. Dobrze układał się też podopiecznym Arsena Wengera początek spotkania, w którym to może nie mieli wielkiej przewagi, ale raczej kontrolowali grę i trzymali piłkę z dala od swojego pola karnego.

Gdy naprawdę wydawało się, że goście w końcu zagrają dojrzale i prędzej czy później wypunktują osłabionego rywala, po pół godzinie gry odezwała się jedna z większych bolączek Arsenalu w ostatnich latach, czyli błędy obrońców. Dziś „bohaterem” okazał się Gabriel, który najpierw wyłożył piłkę wprost pod nogi Marcusa Rashforda, a kilka minut później nie upilnował 18-latka w polu karnym, a ten wykorzystał oba prezenty i w przeciągu trzech minut wyprowadził Czerwone Diabły na prowadzenie 2:0.

Podopieczni Louisa Van Gaala jednak nie potrafili utrzymać tego wyniku do przerwy. Nadzieję fanom Arsenalu dał duet, który dwa tygodnie temu pogrążył Leicester, czyli Mesut Ozil i Danny Welbeck. Niemiec znowu dośrodkował z rzutu wolnego wprost na głowę Angika, a ten nie dał żadnych szans Davidowi De Gei.

Tempo meczu w końcówce pierwszej połowie zapowiadało naprawdę wielkie emocje po zmianie stron, ale niestety na zapowiedziach się skończyło. Pierwszy kwadrans po przerwie to człapanina w wykonaniu obu stron, w której Arsenal miał ogromną przewagę w posiadaniu piłki, ale nie potrafił jej wykorzystać.

Powrót wielkich emocji zagwarantowali kibicom dopiero bohaterowie pierwszej połowy. W 65. minucie znów dał o sobie znać Marcus Rashford, który wpadł z piłką w pole karne, a później wyłożył futbolówkę nadbiegającemu Anderowi Herrerze. Hiszpan zdecydował się na strzał, a odbita od Laurenta Kościelnego piłka zatrzepotała po raz trzeci w siatce Petra Cecha.

Jednak gospodarze z dwubramkowego prowadzenia cieszyli się jeszcze krócej niż w pierwszej połowie, gdyż cztery minuty po bramce Herrery było już 3:2. Kolejną bramkę Arsenalowi zagwarantował duet Ozil – Welbeck, tylko że tym razem to Niemiec zaliczył trafienie, dobijając strzał Welbecka odbity przez bramkarza Czerwonych Diabłów.

Trafienie Ozila było jednak ostatnią konkretną rzeczą, jaką Arsenal zrobił w ofensywie. Do końca meczu goście próbowali się przebić przez zasieki obronne drużyny Louisa Van Gaala, ale robili to bardzo nieudolnie. United dosyć spokojnie dowieźli jednobramkowe prowadzenie, wygrywając szlagier 27. kolejki Premier League 3:2

Po tym meczu Arsenal pozostał na 3. miejscu w tabeli, ale zwiększył swoją stratę do lidera z Leicester do 5 punktów. United powrócili natomiast na 5. miejsce, tracąc do dzisiejszego rywala 7 oczek.

Manchester United – Arsenal 3:2 (2:1)
1:0 Rashford 29'
2:0 Rashford 32'
2:1 Welbeck 40'
3:1 Herrera 65'
3:2 Ozil 69'

Pełna statystyka meczu

(Przemysław Kucharzak)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 41 komentarzy

arsenal&wisla | 28.02.2016 17:04

Jeden z najwazniejszych testow Arsenalu w tym sezonie oblany ale tak to jest jak rywal nie lezy. Tyle kontuzji w składzie MU a i tak zagrali o wiele lepiej niz Arsenal w 90% pełnym składzie. Sytuacja podobna jak z Liverpoolem, tam tez wiele kontuzji a jednak wygrac sie nie udało. Mistrzostwo sie oddala, lisy jeszcze chwile i beda mogły swietowac a Wengerowi czas najwyzszy powiedziec - DO WIDZENIA. On juz niczego innego nie wykombinuje w tym zespole.

mack | 28.02.2016 17:05

Rashford kolejny dubleciik :O co się dzieje :D Ma swoje 5 minut chłopak. Sir Alex pełen zaciesz :D

Czupryn1994 | 28.02.2016 17:05

Dobrze obstawiłem wynik i dzięki temu wygrałem 4paka ;)
Brawo młodziak! 4 bardzo ważne gole!
Brawo United!
Super zawody oby więcej takich meczy .

MasterArsenal | 28.02.2016 17:06

Gratuluje United!
Arsenal dzis nie wyszedl chyba na spotkanie, bo obrona United choc nowa, to praktycznie bezrobotna.
United dzisiaj bardzo skuteczne, a Arsenal nie za wiele tych akcji tworzyl.

Chamberlein nie gral, ale godnie go zastapil Walcott, a Ramsey w ofensywie na swoim rownym miernym poziomie.

Rashford mial kapitalny debiut, ciekawe jak sie rozwinie.
Co do Arsenalu, to mistrzostwo znacznie sie oddalilo

TysonFCB | 28.02.2016 17:06

ManUtd diabelsko skuteczny!!
Dzis emocji bylo co nie miara, a 18letni napastnik pokazal Emirates,
a przede wszystkim defensywie Arsenalu, jak mistrzostwo sie oddala.


Nie znajac tabeli, ogladajac tylko mecz, patrzac na mlody sklad MU,
na liste kontuzji, na zaangazowanie... I na Kanonierow, ktorzy choc dominowali
w posiadaniu pilki, to 100* sytuacji to nie przynosilo, pomyslalem ze
to ManU walcza o mistrza!


Arsenal slaby, Arsenal nie poradny. Arsenal oszolomiony wynikiem 2-0. Skonczylo
sie 3-2. Na plus w Arsenalu Ozil, Welbeck, Bellerin, Coq... Slabiusienki Alexis,
Walcott, Ramsey! Alexis nie pokazal nic! Deal Alexis do Arsenalu, Suarez do
Barcy... Jeden z lepszych na CN!

Kibice ManUtd moga byc dumni ze swoich chlopakow... Wszyscy dali z siebie max!
Zaraz... Musza byc dumni! Zostawili serce i 3 pkt na OT!!

A Arsenal?   ...

kamilos810 | 28.02.2016 17:07

Co wyprawia Rashford to głowa mała. Graty dla chłopaka jak i United

NoSuprises | 28.02.2016 17:08

Walcott i Ramsey chyba mają teczkę potwierdzającą, że Wenger to TW Profesor, bo innego powodu dla którego tych dwóch wyszło dziś w podstawowym składzie nie umiem znaleźć.

Strasznie irytuje Wenger z tym ustalaniem składu. Campbellowi przydarzyły się z 2 słabsze mecze, a gra zamiast niego zupełnie bez formy Walcott. Tak samo nie umiem zrozumieć wystawiania Ramseya skoro jest alternatywa w postaci Egipcjanina, który grywał jako środkowy pomocnik. No, ale co tam forma, pupilki muszą grać i zawalić mecz.

Wstyd, po prostu wstyd. Przegrać z tak słabym MU to jest po prostu wstyd. Jak Arsenal nie zdobędzie mistrza to Wenger powinien ustąpić i pozwolić komuś ze świeższym podejściem podjąć się grania tym składem, który jest jednym z najsilniejszych w Anglii.

TysonFCB | 28.02.2016 17:09

* pokazal Kanonierom (nie Emirates)

Melon20 | 28.02.2016 17:11

[Żegnamy.Moderator]

Willow | 28.02.2016 17:11

Ten 18-nastolatek jest niesamowity 2 strzały 2 bramki w debiucie w lidze, Roo powinien chyba sobie usiąść na ławce przez jakiś czas i zobaczyć jak się gra

Konrad Robert | 28.02.2016 17:12

Nie chce byc zlosliwy ale, taaak oslabione United wygralo ..
Szacunek dla tego mlodzienca co mial dzien konia..Co strzelil to bramka.
Spurs wygrali i chyba Arsenal moze zapomniec o tytule mistrza.Sa po prostu slabi.

MaciejManU | 28.02.2016 17:13

Bardzo fajny mecz. 5 goli, bardzo duża skuteczność, United strzela w pierwszej połowie w momencie kiedy Arsenal przeważa, jednak Kanonierzy mimo okresów przewagi nie potrafili sobie stworzyć sytuacji. Młodzi w United są niesamowici. Rashford - 2 gole i asysta, niesamowite wydarzenie dla tego dzieciaka. Depay też całkiem nieźle, do tego cała pomoc przyzwoicie.
W Arsenalu najgroźniejszy Ozil. Abstra***ąc od gola i asysty: każda jego wrzutka z wolnego stwarzała zagrożenie. Jeden z lepszych asystentów świata.
Bardzo bym chciał niebawem zobaczyć atak: Martial - Rushford. Obaj szybcy, obaj waleczni, obaj mieli świetne wejścia w sezon. Fajnie też było zobaczyć Januzaja po takiej przerwie, oby się powoli ogrywał i rozwijał.  

slawekmat | 28.02.2016 17:14

Cholera jasna!!! Nie myslalem ze to sie tak skonczy!!! Bylo narzekanie na akademie United a tutaj mamy w ciagu 2 lat Januzaj Pereira Wilson Keane Jackson Lingard i teraz Rashford!!!! Moze ta mlodziez bedzie miala ambicje cos wygrac dla United!!!!!

arsenal&wisla | 28.02.2016 17:15

Rashford pokazal wiecej w dwoch meczach niz Walcott od powrotu do kontuzji. Reprezentacja Anglii ma sie czym szczycic bo wyrasta im kolejny wielki napastnik.

rycerz17 | 28.02.2016 17:17

#Typical Arsenal
# Klątwa Wengera
# Frajerstwo dekady

Za tydzień Arsenal ma mecz ostatniej szansy na White Hart Lane

figarro | 28.02.2016 17:18

Arsenal w ostatnich latach jakby wykastrowany. To czy Arsenal strzeli zależy od jednego gracza. I oglądając mecze i patrząc na statystyki nasuwają się takie wnioski.

Ten młodzik jest świetny, bardzo mnie ciekawi jak jego kariera się potoczy. A LvG dziś oskarowa rola.

Extazy_AFC | 28.02.2016 17:25

Z Wengerem na lawce nie wygramy mistrzostwa to pewne ten czlowiek to porazka gra takimi padakami jak Walcott i Ramsey Giroud a na lawce Campbell ktory jak gral to asystowal. Gabriel dzisiaj pokazal ze stoper dalej potrzebny koles to drugi Squillaci, Koscileny tez nie lepszy. Wenger to frajer i tyle mial kase do wydania to kupil tylko Cecha teraz jest najlepsza okazja do wygrania mistrzostwa od ponad dekady to pajac przegrywa ja na wlasne zyczenie nie robiac transferow.

#WENGER OUT!

Godzio | 28.02.2016 17:30

Można pisać wiele o Arsenie W. IV i 1/8 ale po co? (dla zarządu najważniejszy jest wynik finansowy więc pozwolą mu pewnie zaliczyć zgon na ławce trenerskiej). Polecam http://www.kanonierzy.com.

Mr_Devil | 28.02.2016 17:33

Najgorsze jest to,że niebawem może wrócić Martial, Roo i Smalling :-D

a poza tym,to szok i niedowierzanie! Skręcałem się w fotelu jak Wenger na ławce rezerwowych.. Po ogłoszeniu składów remis wydawał się nieosiągalny, a tu taka niespodzianka!!!

Dominik_S | 28.02.2016 17:33

Brawo Arsenal, brawo Wenger! Kolejna kompromitacja. Aż szkoda było tracić czas i oglądać tę żenadę ( a miałem nie oglądać).

Jeżeli za tydzień zagrają na takim poziomie, to - skoro tak osłabione MU zdobyło 3 gole-to Tottenham zdobędzie z 6. Ciekawe, czy gdyby oni zdobyli mistrzostwo, to czy coś w końcu się ruszy do przodu w ekipie Kanonierów.

sztEFFEn | 28.02.2016 17:37

[edit] Dla wielu pewnie nie lada zdziwieniem będzie fakt, że sympatyzuję zarówno z Arsenalem, jak i Tottenhamem jednak mam nadzieję, że w końcu Ci drudzy zajmą wyższą lokatę w lidze, bo w przeciwieństwie do pseudo-Kanonierów wyciągają wnioski. I jedynie Cecha żal.

V1ctor | 28.02.2016 17:41

Wydaje mi się, że na postawę Kanonierów duży wpływ mógł mieć mecz z Barceloną, który kosztował ich mnóstwo sił. Albo po prostu Wenger powinien dać sobie spokój z trenowaniem.

sztEFFEn | 28.02.2016 17:45

[Nie podobają mi się takie zdania. Mocne. Wiem o co chodzi, ale zaraz przyjdzie ktoś, kto to wykorzysta i zrobi się niepotrzebny tasiemiec.Moderator]

figarro | 28.02.2016 17:48

V1ctor
Co jak co, ale United grało 2 dni później.

Jak dla mnie Arsenal nie wygra mistrzostwa za panowania Wengera. Nie potrafi nadać odpowiedniej mentalności drużynie. Keane dobrze podsumował tą drużynę.

sztEFFEn | 28.02.2016 17:52

@ Moderator

Ok, rozumiem, jednakże po to zalogowałem się by dać upust swojej frustracji, gdyż na taki komentarz (dosadny, lecz treściwy) banda biegająca w koszulkach Arsenalu zasłużyła. Niemniej zgadzam się z uzasadnieniem, lecz prosiłbym o ingerowanie w komentarze, które naprawdę tego wymagają, ponieważ mój nie siał prowokacji ani ubliżania innym użytkownikom.

[Tutaj usunąłem już kilka. Pan nawet nie wie.Moderator]

91NC99 | 28.02.2016 17:56

To jest kwestia piłkarskiego DNA, inaczej się nazwać tego nie da. Manchester zachowuje się w erze post-fergusonowskiej jak 45 letni bokser, dawny mistrz, który stara się dalej utrzymać na szczycie, choć nie zawsze jest w stanie. I wszystkie siły zbiera na tych, którzy w największym stopniu mogą mu zagrozić. MU nie boją się średniacy, którzy są w stanie masą zastopować powolne, pozbawione refleksu ataki Diabłów. Co innego czołówka, która przez lata żyła w cieniu Czerwonych Diabłów.

Arsenal? Wenger przyzwyczaił piłkarzy i kibiców do grania w czołówce, ale do wygrywania.

ted_drake | 28.02.2016 18:22

United mieli sporo szczęścia dzisiaj, Rashford znalazł się tam gdzie trzeba później obrona i gra z kontry.
Arsenal jakby wymeczony po LM tylko ozil i Wellbeck ciągneli grę, brakowało środka pomocy.
No i trzeba pochwalić United ze umiejętnie się bronili.
Ciężko powiedzieć co się stało z Arsenalem ale jakby zmęczenie a czekają kolejne trudne mecze Hull City na wyjeździe., Totki i Barcelona.

czerwona1878 | 28.02.2016 18:25

Wow. No tego to się nie spodziewałam.

Arsenal największe frajerstwo na świecie. Nie pokonać najgorszego od 20 lat United, z taką obroną(nie wspominając, że w drugiej połowy graliśmy już Akademią), 15 kontuzjami w zespole to naprawdę wstyd.

Potwierdza się, że to nie jest drużyna na mistrza. Fajna paka, ale mentalnie ciągle nie to. Takie mecze jak te, z tak osłabionym rywalem MUSZĄ wygrywać.

Wenger został pokonany własną bronią - dzieciakami :)

Van Gaal wygrał mecz dzisiaj. Płakałam ze śmiechu :D

FCK | 28.02.2016 19:28

wola walki i zaangażowanie sie opłaciła
w ciągu 4 dni 4 gole,Rashford sie rozbujał:),oby tak dalej
głupotą będzie jak LvG nie wystawi go w następnych meczach.

didieryves11 | 28.02.2016 20:21

Szykuje nam się emocjonująca końcówka sezonu :)

shemekblues | 28.02.2016 21:03

Graty dla United. Szacunek , w obliczu tylu kontuzji.
Gdyby na stołku trenerskim był Mourinho , Rashford pewnie by murawy nie powąchał ;)

LeonidasAFC | 28.02.2016 21:04

Graty dla fanów MU,chyba zasłużone zwycięstwo.
Mimo reki i nieodgwidanego karnego Morgana,Arsenal przegrał zasłużenie na własne życzenie.
Przynajmniej jedne baty od Chelsea i Mu w sezonie to powinnośc i tak juz zostanie dopuki Wenger na emeryturke nie odejdzie.
Niestety musi wygrac mistrzostwo żeby to zrobić.
Dać sobie wbic takie bramki to jakaś amatorszczyzna.
Jedyne co może cieszyć to fakt,że na WHL będą zmotywowani jak na Barcelonę,bo żadko kiedy wprzegrywają kilka meczow pod rząd.Oby to się tylko nie skończyło jak z Barceloną.
Szansa choć niewielka jeszcze jest,ale czy taki zespół zasługuje na mistrzostwo-watpie.... :(

Mr_Devil | 28.02.2016 21:34

@Leonidas - Od razu widać,że strzelasz w ciemno, i nie widziałeś tej sytuacji.. Bazujesz na tym co powiedział komentator :-) To nie był Morgan.. tylko Rashford. Morgan miał nieudaną interwencję,i piłka TRAFIŁA  w rękę młodego.. rękę przy ciele..  =] Chociaż pewnie wg Ciebie, szczególnie od meczu z Lisami,każda ręka w polu karnym,to karny...

karpiu_87_MU | 28.02.2016 23:09

Dzisiaj świętowanie w Manchesterze! Zaczynamy mieć kadrę na lata. Po co nam nowy napastnik za grube miliony. Jeśli tak będziemy grać do końca sezonu to ciekawe co dalej z LVG :) Fajna końcówka meczu jak nasi się bawili z obrońcami Arsenalu. W końcu rozluźniony Depay potrafi upokorzyć nawet Sancheza. Teraz to już tylko brakuje powrotu kontuzjowanych i w lecie kupna porządnego ŚO do spułki ze Smallingiem. Marzenie to Varane bądź Stones :)

karpiu_87_MU | 28.02.2016 23:26

Za tydzień warto postawić jakieś pieniądze na Tottki.

Konriiii | 28.02.2016 23:48

to kto w koncu bedize mistrzem leicester czy Tottenham

Joker | 29.02.2016 02:31

Wreszcie jako sympatyk United mogłem po jakimś meczu poczuć troche dumy z postawy zespołu :) Skład można powiedzieć klejony na gume do żucia, a mimo to zafunkcjonowął naprawde świetnie :)
Ale jak to mówią, potrzeba matką wynalzaków :) Powiedzmy sobie szczerze, jakby nie uraz Martiala przed meczem LE, to pewnie do dziś nikt nie wiedziałby kim jest Rashford, i ze ma taki nos snajpera :) Chłopak naprawde ma papiery na gre... Po meczu z Duńczykami napisałem iż oby się nie okazał drugim Wilsonem, który też w debiucie ustrzelił dublet, no ale chyba nie ma takiego zagrożenia ponieważ Rashford ma potencjał na zostanie naprawde klasowym snajperem... Chłopak jest dynamiczny, umie się znaleźć w polu karnym, gdzie sie nie zastanawia tylko jak ma odrobine miejsca oddaje strzał, dodatkowo technicznie też jest niezły, dobrze gra głową, a wiec ma w zasadzie wszystkie cechy które mogą mu pozwolić zostać klasową "9"... Oby mu tylko nie odbiło jak wielu nastolatkom, którymi świat się zachwycił po paru dobrych meczach...

Kogo by tu jeszcze wyróżnić ? W zasadzie można byłoby pójść na łatwizne i napisać iż wszyscy zagrali dobrze i pewnie dalekie od prawdy by to nie było, ale jednak mi się dziś niezwykle podobał Ander... Dla mnie to jest idealna "8"... Chłopak wybiegany, kapitalny technicnzie, z rozegraniem i uderzeniem z dystansu, ale też waleczny, pracowity i niezły w odbiorze... On daje United bardzo dużo jakości w środku pola i jak dla mnie to do neigo powinien być dobierany partner do środka pola, a "10" to nie jest raczej pozycja dla niego... Tam zdecydowanie lepiej prezentuje się Mata, który ma to do siebie iż znika na wiele minut z gry, ale ma ten złoty dotyk i czasami potrafi zrobić coś niekonwencjonalnego w ofensywie... Na plus też Depay, jeden z lepszych meczów Holendra w Premiership... Fajnie ptorafił utrzymać piłke, wygrać pojedynek, zastawić się, przepchnąc, widać ze troche masy nabrał i juz się tak nie wywala przy byle kontakcie... Długo mu to zajeło, ale być moze wreszcie się wpasował i zacznie się spłacać, bo potencjał niewątpliwie ma...

Zobaczymy czy Diabły teraz bedą potrafiły utrzymać poziom w meczach ze słabszymi rywalami, bo jak wiemy to nie mecze z tymi potencjalnie najlepszymi ekipami są problemem Diabłów... Jakby nie patrzeć to United w tym sezonie ograło już Tottenham, Arsenal, Everton i dwukrotnie Liverpool, a nie dali sie pokonać Chelsea, Leicester czy Man City, natomaist ulegli tylko raz w Londynie z Arsenalem... Dużo gorzej jest jak się spojrzy na mecze z rywalami typu Bournemouth, Sunderland, Norwich, Stoke, Newcatle czy Crystal Palace... Z tymi rywalami ugrali raptem 9 oczek na 27 możliwych... I tych punktów w tej chwili bardzo brakuje...

shemekblues | 29.02.2016 05:53

@joker
pamiętam pierwszy sezon Mou w drugiej kadencji . Punkty zgubione z ogórami zaprzepaściło już w pierwszym sezonie mistrzostwo. A była taka możliwość bardzo blisko.

UnitedJacuTheBe | 29.02.2016 06:14

Arsenal do puki nie będzie mial doświadczonej kadry szczególnie w defensywie ktora będzie potrafiła uspokoić grę i kotrolować przebieg meczu a nie tylko atakowac atakowac i dostawac kontry nigdy nie wygra w Anglii mistrzostwa.

LeonidasAFC | 29.02.2016 07:52

Mr Devil
Daruj sobie te swoje wywody co ja sobie myslę ,bo nie siedzisz w mojej głowie i układanie historyjek co ktos pewnie sobie mysli jest lekko żenujace.
Wyobraź sobie,że nie sugerowałem się opiniami komentatorów tylko w przerwie cofnąłem sobie ta sytuację kilkukrotnie i stąd moja opinia.
Nie wiem też po co te głupie wypady w stronę meczu z Lester,bo tam Arsenal wygrał uczciwie mimo jawnego oszukiwania i naciagania sędziego przez Lisy.
Ciesz się zwycięstwem,póki możesz a nie jadem plujesz.

_quess | 29.02.2016 09:02

@Leonidas - to tym bardziej dziwne, że skoro jak twierdzisz, cofnąłeś obejrzałeś sytuację kilka razy i dalej twierdzisz, że ręka Morgana była :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy