REKLAMA
REKLAMA

Wygrana Kanonierów na Loftus Road

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: anglia.goal.pl  |  04.03.2015 22:40
Bez niespodzianki obeszło się w środowym spotkaniu Premier League na Loftus Road. Queens Park Rangers w derbowym pojedynku musiał uznać wyższość Arsenalu, który tym samym odniósł czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu.

W pierwszej połowie kibice, którzy zasiedli na trybunach Loftus Road nie obejrzeli ani jednego gola. Fani gospodarzy mogli być jednak zadowoleni z postawy swojego zespołu, który nie ograniczał się tylko do bronienia dostępu do własnej bramki. Bardzo aktywny w szeregach QPR był Austin, który raz po raz niepokoił defensywę Kanonierów.

W drugiej części meczu do głosy częściej zaczęli dochodzić podopieczni Arsene Wengera. Już na jej początku bramkę dla gości mógł zdobyć Giroud, ale po podaniu Rosickiego spudłował z bliskiej odległosći. Gospodarze odpowiedzieli mocnym strzałem Philippsa z dystansu, po którym piłka nieznacznie minęła bramkę.

Tymczasem w 64. minucie faworyzowani goście wyszli na prowadzenie. Z boku pola karnego próbował uderzać Gibbsa, ale został zblokowany i piłka trafiła pod nogi Giroud. Ten tym razem się nie pomylił i pokonał bramkarza QPR.

Arsenal nie zamierzał na tym poprzestawać i ruszył do kolejnych ataków. Kanonierzy w ciągu kilku minut stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji. Ich konsekwencja przyniosła efekt w 70. minucie w postaci drugiego gola. Tym razem QPR dał o sobie znać Sanchez, który ograł dwóch rywali w polu karnym, a następnie mocnym strzałem przy bliższym słupku zaskoczył bramkarza.

W 76. minucie bliski zdobycia trzeciego gola był Rosicky, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Sześć minut później gospodarze odzyskali nadzieję na korzystny wynik. Pięknym uderzeniem sprzed pola karnego kontaktowego gola zdobył najlepszy zawodnik w ich szeregach Charlie Austin. Ostatecznie jednak wynik 2:1 dla Arsenalu nie uległ zmianie do końca meczu i goście cieszyli się z trzech punktów.

Queens Park Rangers - Arsenal FC 1:2 (0:0)
0:1 Giroud 64'
0:2 Sanchez 69'
1:2 Austin 82'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

sanchez4321 | 04.03.2015 22:42

alez bylo nerwowo , ale to caly arsenal , ale są 3 punkty , wazne przelamanie sancheza , w formie goroud brawo , ehhh farciarze united

Akster16 | 04.03.2015 22:46

nie graliśmy tak bardzo źle,1 polowa w naszym wykonaniu była naprawdę dobra.Niestety w 2 popełniliśmy karygodne błędy i straciliśmy 2 bardzo głupie bramki.Szkoda mi naprawdę Austina ten zawodnik robi cuda w tym sezonie,dużo sytuacji sam wypracowuje a koledzy z teamu mu np dziś wgl nie pomogli,tak nie może być.

MasterArsenal | 04.03.2015 22:46

No i swietnie :)

W pierwszej polowie gra byla bardzo szarpana i nie potrafilismy sie dluzej utrzymac przy pilce, za to druga polowa byla juz zdecydowanie lepsza. Nie mniej nie dopuscilismy QPR do wielu sytuacji podbrakowych i slusznie.

Po tej patelni Sancheza ( lepszej od karnego ) myslalem, ze juz nam dzisiaj nic nie da, za to ta bramka na przelamanie po indywidualnej akcji byla mu cholernie potrzebna :)
Bylo to widac, ze uszlo z niego powietrze po bramce i zaczal grac lepiej, z mysla o zespole, a nie o sobie.
Gol Giroud rowniez bardzo wazny, choc gdyby sedzia mial oczy to powinnismy jeszcze miec karnego.

Nie bylo latwo, ale zwyciestwo w pelni zasluzone.

Teraz czekamy na poniedzialek :)

LeonidasAFC | 04.03.2015 23:00

Akster
graty bo wpierwszej lepsi byliście.Taka walka do końca i utrzymanie pewne.

RAF_ | 04.03.2015 23:01

Zasłużone zwycięstwo aczkolwiek po walce od pierwszej do ostatniej minuty.Zawodnicy Arsenalu biegali przez 90 minut jak króliczki  Duracella co cieszy bo to świadczy ,że są świadomi iż sezon wkroczył w decydującą fazę.Konkurencja w zespole też robi swoje,dzisiejsza ławka rezerwowych robiła wrażenie,a to nie był jeszcze pełny skład.
Arsenal miał jeszcze pare niemal 100% sytuacji jak np. pudło Ozila po pięknym wyłożeniu piłki przez Rosickiego.QPR miało swoje grożne strzały z dystansu w wykonaniu Austina któremu wystarczył metr wolnej przestrzeni i złe przekazanie krycia pomiędzy Gibsem,a Koscielnym.
Paulista kontuzja mięśniowa już na początku spotkania ,jak widać błyskawicznie "zaliczył" swoją pierwszą kontuzję.Całe szczęście posiadamy aktualnie 3 typowych środkowych obronców ,a nie jak przez pół sezonu dwóch...
Konkurencja też wygrała swoje mecze,a liczyłem na wpadke MU zerkając co chwile na wynik w ich meczu.Przed nami bardzo ważny mecz z MU ,który będzie miał także bardzo ważne psychologiczne na końcówke sezonu.Ewentualna porażka w złym stylu to może być już za dużo po meczu z Monaco.

Dominik_S | 04.03.2015 23:17

Zadanie wykonane.

MasterArsenal
Pełna zgoda, choć musiałbym zobaczyć jeszcze raz zobaczyć sytuację co do tego karnego..

arsenal&wisla | 04.03.2015 23:20

Smutni ci co przewidywali porazke Arsenalu. Bardzo dobry mecz kanonierow, na poczatku troche przyspali ale 2 połowa to juz pełna dominacja, szkoda tylko tego straconego gola bo mogł Ospina kolejny mecz zakonczyc na 0.

Akster16 | 05.03.2015 07:40


LeonidasAFC

Oby,ale sytuacja wygląda źle,mamy 3 punkty straty do bezpiecznej pozycji i naprawdę potrzeba nam jakiegoś impulsu aby się utrzymać.Teraz bardzo ważny mecz Derbowy z Tottkiem na porażkę pozwolić sobie już nie możemy.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy