Na boisku jest dobrze. Poza nim też!
Lucky Fan Index – tak nazywa się nowy projekt, uruchamiany dziś przez Wisłę Kraków. Niby, jak to mówią, szczęścia nie da się zmierzyć, ale w Krakowie postanowili temu zaprzeczyć.
Klub, za pomocą specjalnych narzędzi, zbadał 63 mecze domowe z czterech ostatnich sezonów. Analizie poddano 221 tysięcy kibiców Wisły.
Lucky Fan Index analizuje bardzo wiele różnych sytuacji meczowych. W sumie to 100 boiskowych wydarzeń, zarówno tych szczęśliwych jak i pechowych.
Nie ma to jak gol w ostatniej akcji
Jeśli na przykład ktoś był na stadionie, gdy w ostatniej akcii meczu padł gol ratujący Wiśle remis, to oznacza, że fan przyniósł szczęście i jego współczynnik szybuje w górę.
Na drugim biegunie jest akcja, gdy było się na meczu, przez który zespół stracił szansę na awans. To sprawia, że indeks (nie)szczęśnika idzie mocno w dół.
Algorytm składa się z kilku kluczowych kategorii. Jedną z nich jest tak zwany “Kibicowski Szał”. To fundament dla obliczeń. Analizuje bezpośrednie wyniki Wisły w czasie obecności danego kibica na stadionie. Im więcej zwycięstw, goli i korzystnych wyników ogląda dany fan, tym wyższy ma wpływ na drużynę.
Cel? Zostać „legendą Białej Gwiazdy”
Tych części składowych jest o wiele więcej, bo badane są bardzo szczegółowe boiskowe wydarzenia, od obrony, przez atak, aż po kwestie taktyczne.
Na końcu kibic otrzymuje swój własny indeks szczęścia. Tu też są różne kategorie punktowe, od 0 do 100, podzielone na różne przedziały. Oczywiście, marzeniem każdego fana będą widełki 91-100 punktów, bo one przydzielają kategorię “Legenda Białej Gwiazdy”.
Szczegóły projektu i zasady działania można zobaczyć na oficjlalnych profilach Wisły w social mediach.








