Liverpool może stracić kapitana

Jordan Henderson
Jordan Henderson PressFocus

Jordan Henderson jak na razie nie doszedł do porozumienia z Liverpoolem w sprawie podpisania nowego kontraktu. Fiasko dotychczasowych rozmów może sprawić, że kapitan The Reds już wkrótce pożegna się z klubem. Nie może jednak narzekać na brak zainteresowania, a według informacji Daily Mail kolejnym klubem na liście potencjalnych kandydatów do jego pozyskania jest Juventus.

  • Rozmowy Jordana Hendersona z Liverpoolem w sprawie przedłużenia kontraktu zostały przerwane
  • The Reds rozważają możliwość sprzedaży kapitana swojego zespołu podczas letniego okna transferowego
  • Wśród klubów zainteresowanych reprezentantem Anglii wymienia się Paris Saint-Germain, Atletico Madryt i Juventus

Juventus kolejnym chętnym na Hendersona

Obecna umowa 31-letniego reprezentanta Anglii z Liverpoolem obowiązuje jeszcze przez dwa lata, ale obie strony prowadziły już rozmowy w sprawie jej przedłużenia. Rozbieżności były jednak na tyle duże, że negocjacje zostały zerwane i nie wiadomo, czy zostaną wznowione.

Władze klubu z Anfield Road stoją teraz przed dylematem, bowiem chcą uniknąć powtórki sytuacji, w której stracili za darmo Georginio Wijnalduma. Według informacji Daily Mail Liverpool nie wyklucza sprzedaży zawodnika, który spędził w klubie ostatnich 10 lat. Henderson na brak zainteresowania na pewno nie może narzekać, bowiem na liście potencjalnych nabywców znajduje się już kilka czołowych europejskich klubów.

Według brytyjskiej prasy sytuacji Hendersona w Liverpoolu już wcześniej przyglądali się przedstawiciele Paris Saint-Germain i Atletico Madryt, a teraz dołączyły do nich władze Juventusu. Menedżer The Reds Juergen Klopp nie ukrywa, że chciałby zatrzymać kapitana swojego zespołu, ale jeżeli nie nastąpi żaden przełom może okazać się to niemożliwe.

Henderson jest zawodnikiem Liverpoolu od lipca 2011 roku, kiedy trafił do niego z Sunderlandu. W trakcie dziesięciu sezonów spędzonych na Anfield Road rozegrał 392 spotkania we wszystkich rozgrywkach.

Zobacz także: Liverpool pracuje nad przyszłością Alissona

Komentarze