Barcelona nie popełni już tego błędu. Mogła zarobić znacznie więcej
Barcelona tej zimy dość niespodziewanie straciła jeden z największych talentów La Masii. Dro Fernandez, który dostał w tym sezonie szansę debiutu od Hansiego Flicka, postanowił zmienić otoczenie. Paris Saint-Germain zainteresowało go projektem oraz pomysłem na jego rozwój, a do tego wielki wpływ na decyzję nastolatka miała osoba Luisa Enrique. Blaugrana nie zdążyła przedłużyć jego umowy i w ostateczności musiała się z nim pożegnać.
PSG wykupiło Fernandeza z Barcelony za osiem milionów euro. Choć na pierwszy rzut oka to niezła kwota, w Katalonii uważa się ją za zdecydowanie zbyt małą. Rozwój Hiszpana na przestrzeni ostatnich miesięcy sugerował, że mogła ona zarobić na jego sprzedaży nawet 25 milionów euro. Mocno ograniczyły ją jednak takie kwestie, jak klauzula wykupu.
W klubie plują sobie w brodę, gdyż Fernandez cieszył się dużym uznaniem Flicka. Miał wobec niego ambitne długoterminowe plany, lecz ten nie chciał już dłużej czekać. Na podstawie tej sytuacji Barcelona zmieni również postępowanie względem młodych zawodników, w których chce inwestować. Poprawi ich klauzule wykupu, tak aby zainteresowane kluby nie mogły ich przejąć lub zapłaciły za nich znacznie większe pieniądze.








