Gwiazda Bayeru chce transferu do Anglii. “Czas na kolejny krok”

Leon Bailey
Leon Bailey PressFocus

Leon Bailey zakomunikował, że zamierza w tym oknie transferowym opuścić Bayer Leverkusen. 23-latek uważa, że to czas na “kolejny krok”. Z Jamajczykiem mocno łączono Aston Villę i Everton.

  • Leon Bailey zakomunikował, że chce w tym oknie transferowym odejść z Bayeru Leverkusen
  • 23-latek uważa, że powinien wykonać kolejny krok w karierze, a jego usługami zainteresowane są kluby Premier League
  • Jamajczyk jest związany z Aptekarzami umową do 2023 roku, a jego wartość rynkowa oscyluje wokół 35 milionów euro

Bailey chce opuścić Bayer Leverkusen

Leon Bailey jest jedną z największych gwiazd Bayeru Leverkusen. Jamajski skrzydłowy występuje w barwach Aptekarzy od czterech lat i uważa, że nadszedł dla niego czas na wykonanie kolejnego kroku w karierze.

Ciężko pracowałem i czuję, że jestem w takim momencie życia, w którym jestem gotowy na kolejny krok. Jestem gotowy w stu procentach. Mam nadzieję, że nastąpi to wkrótce – powiedział 23-latek. Nie określił jednak konkretnego kierunku – Dla mnie najważniejsza jest gra na najwyższym poziomie. Czuję, że potrzebuję nowego wyzwania – dodał.

Angielskie zainteresowanie skrzydłowym

Swoim stylem gry Bailey wydaje się pasować do Premier League, wymagającej błyskotliwych i ruchliwych skrzydłowych. Na zawodnika występującego w Bundeslidze ostrzą sobie zęby dwa angielskie kluby: Aston Villa i Everton. Jeżeli The Toffees zdołaliby zakontraktować 23-latka, byłby to drugi skrzydłowy Aptekarzy, który tego lata trafiłby na Goodison Park. Niedawno niemiecki zespół sprzedał Evertonowi Demaraia Graya za zaledwie dwa miliony euro. W przypadku Baileya o tak niskiej kwocie nie może być mowa. Umowa z klubem z Leverkusen wiąże go aż do czerwca 2023 roku, a portal Transfermarkt wycenia go na 35 milionów euro.

W zeszłym sezonie 23-latek zanotował piętnaście goli i jedenaście asyst w 40 spotkaniach Aptekarzy we wszystkich rozgrywkach.

Zobacz również: Varane zmienia barwy po dekadzie w Realu Madryt!

Komentarze