Bruno Fernandes na celowniku Atletico Madryt
Atletico Madryt nie próżnowało w minione lato, wydając ponad 120 milionów na transfery. Żeby rzucić wyzwanie Realowi Madryt i FC Barcelonie sprowadzili bardzo ciekawych zawodników. Drużynę wzmocnili m.in. Morten Hjulmand, Kang-In Lee, Cristian Romero czy Alex Grimaldo. To jednak nie koniec, ponieważ kolejne wzmocnienia są kwestią czasu. Na Riyadh Air Metropolitano marzą o gwieździe Manchesteru United.
Chodzi oczywiście o Bruno Fernandesa, którego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Portugalczyk ma kontrakt z klubem do czerwca 2027 roku, lecz zapisana jest w nim opcja przedłużenia umowy. Nawet jeśli zostanie aktywowana, Czerwone Diabły mogą go sprzedać zimą lub najpóźniej latem.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Fakt, że Atletico zainteresowało się pomocnikiem, nie jest niczym nowym. Los Colchoneros od dawna obserwują reprezentanta Portugalii. Wielkim fanem piłkarza jest Diego Simeone, a więc szkoleniowiec zespołu z Madrytu. W przeszłości mówił o nim w samych superlatywach. „Gdybym mógł pozyskać tylko jednego piłkarza z topowych lig, byłby to Bruno Fernandes” – cytuje szkoleniowca serwis Goal.com.
Bruno gra na Old Trafford od stycznia 2020 roku. Łącznie wystąpił w 335 meczach, w których strzelił 111 goli i zaliczył 109 asyst. W przeszłości łączono go również z Paris Saint-Germain, Realem Madryt, Bayernem Monachium oraz klubami z Saudi Pro League.









