Waży się przyszłość Buksy, Hyballa uratuje Sadloka?

Peter Hyballa
Peter Hyballa fot. Grzegorz Wajda

Po obecnym sezonie aż dziesięciu piłkarzom Wisły Kraków wygasają kontrakty. W tym ten “najgłośniejszy” – Aleksandra Buksy. Według tego, co udało nam się usłyszeć w źródłe zbliżonym do klubu, Biała Gwiazda nie ma zamiaru bez końca czekać na podpis swojego młodzieżowca. Tym bardziej, że jest on raczej daleko od podstawowego składu w wizji Petera Hyballi. Jednocześnie niemiecki szkoleniowiec jest zadowolony z Macieja Sadloka, dla którego mają (miały?) to być ostatnie miesiące w Wiśle.

Sprawą Buksy kibice Wisły żyli przez kilka ostatnich miesięcy. Przypomnijmy – latem klub ogłosił przedłużenie kontraktu ze swoim talentem do 2023 roku, ale później okazało się, że na papierze jako data końcowa umowy widnieje czerwiec 2021, a na 2023 umówiono się słownie. Buksa miał pojawić się w klubie po 15 stycznia, dniu swoich 18. urodzin, by tylko dopełnić formalności. W międzyczasie zmienił jednak menedżera, a dla ludzi Piniego Zahaviego istotne było to, co na piśmie. Nieco obrazków zza kulis zdradził w rozmowie z Goal.pl Jarosław Królewski, oczywiście wypowiadając się z perspektywy klubu. Buksa dogadanego wcześniej kontraktu nie podpisał do dziś i niewiele wskazuje, by miało się to zmienić.

Dla Wisły było to o tyle istotne, że w pewnym momencie wydawało się, że napastnik może być w przyszłości jednym z najdrożej sprzedanych piłkarzy w historii ligi. Zanim skończył 18-stkę, był przez jakiś czas wartościowym zawodnikiem pierwszego zespołu, strzelał dla niego bramki, zwrócił na siebie uwagę wielkich europejskich marek. Teraz wydaje się to być wspomnieniem.

Jak słyszymy, Buksa jest dość daleko od gry u Petera Hyballi, a sportową rywalizację z nim ma wygrywać nawet Fatos Beciraj. W okresie sparingów zdarzyło się, że 18-latek był sprawdzany na skrzydle, ale Niemiec po tych próbach nie rozpływał się nad swoim młodzieżowcem. W taktyce z jednym centralnym napastnikiem Polak nie ma raczej szans, by wygryźć Felicio Brown Forbesa, a to też nie ułatwia decyzji o przedłużeniu kontraktu. Wiemy, że obóz Buksy umawiając się z Wisłą na kontrakt do 2023 liczył przede wszystkim na grę.

Mamy więc sytuację patową, ale z tego, co usłyszeliśmy, Wisła wcale nie ma zamiaru pozostawiać w niej bierna. W rozmowach przewinęła się data 15 lutego, jako graniczna – do tego dnia klub ma czekać na podpis pod dogadaną umową. Co, jeśli piłkarz jej nie złoży? Tego nie udało się nam jednoznacznie ustalić, ale można się domniemywać, że napastnik dokończy sezon w drużynie grającej w Centralnej Lidze Juniorów. Grywał w niej już jesienią, gdy po boisku biegał wraz z Piotrem Starzyńskim, z którego Hyballa jest natomiast bardzo zadowolony i który powinien dostawać coraz więcej szans w Ekstraklasie.

Niemiec nie kryje też zadowolenia z Macieja Sadloka, którego uważa za swojego najlepszego – obok Michala Frydrycha – obrońcę. Sadlok, do którego raczej nie przylgnęła łatka pracusia, miał imponować podczas zimowych przygotowań do tego stopnia, że może wrócić temat nowego kontraktu dla niego. Jeszcze niedawno wydawało się, że sprawa jest już raczej przesądzona i 31-latek odejdzie z Reymonta. W przegranym meczu z Piastem Gliwice (3:4), grający na lewej obronie Sadlok zanotował gola i asystę, czym “liczbowo” wyrównał już dokonania z całej jesieni.

Komentarze