Asysta Grosickiego nie wystarczyła, Fabiański górą

Kamil Grosicki
Kamil Grosicki PressFocus

Bez niespodzianki obeszło się w pierwszym wtorkowym spotkaniu 18. kolejki Premier League. West Ham United pokonał na własnym stadionie 2:1 West Bromwich Albion. Na uwagę zasługuje asysta Kamila Grosickiego przy jedynym trafieniu gości.

Kamil Grosicki po raz drugi z rzędu otrzymał od menedżera West Bromwich Albion Sama Allardyce’a szansę występu od pierwszej minuty. Reprezentant Polski zajął miejsce na lewym skrzydle. Z kolei w bramce gospodarzy po raz kolejny obejrzeliśmy Łukasza Fabiańskiego.

Doświadczony skrzydłowy od początku meczu starał się być aktywny, pokazywał się do gry i szukał swoich partnerów. Po jego podaniu na bramkę West Ham United uderzał Matheus Pereira, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Pod przeciwną bramką groźnie było w ósmej minucie, kiedy do sytuacji strzeleckiej doszedł Craig Dawson, ale główkował niecelnie.

W kolejnych minutach inicjatywa należała do Młotów, którzy zdecydowanie częściej gościli pod bramką przeciwnika. Na bramkę gości uderzali Vladimir Coufal, Manuel Lanzini i Said Benrahma, ale bez pożądanego efektu. Wydawało się nawet, że na przerwę obie jedenastki zejdą przy bezbramkowym wyniku. Tak się jednak nie stało. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy West Ham United wyszedł na prowadzenie. Z prawej strony pola karnego piłkę przed bramkę wstrzelił Coufal, a do siatki klatką piersiową skierował ją Jarrod Bowen.

Grosicki asystuje

Druga połowa świetnie ułożyła się dla podopiecznych Sama Allardyce’a, którzy w 51. minucie doprowadzili do wyrównania. Duży wkład w gola miał Grosiski, który zaliczył asystę przy świetnym trafieniu Matheusa Pereiry. Ten pokonał Fabiańskiego precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego.

Radość The Baggies nie trwała jednak długo. W 66. minucie gospodarze ponownie byli na prowadzeniu. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, piłkę przed bramkę zgrał Andrij Jarmołenko, a do siatki efektownym strzałem trafił Michail Antonio. Jak się okazało był to gol na wagę zwycięstwa. Goście nie byli w stanie w żaden sposób odpowiedzieć i musieli ostatecznie uznać wyższość wyżej notowanego przeciwnika. To dziewiąta wygrana West Hamu w obecnym sezonie Premier League.

Komentarze