Dani Ceballos
Dani Ceballos fot. Grzegorz Wajda

Ceballos ponownie Kanonierem

Dani Ceballos w sezonie 2020/21 ponownie będzie występował w Arsenalu. Kanonierzy w piątkowy wieczór poinformowali o sfinalizowaniu wypożyczenia pomocnika Realu Madryt na kolejny rok.

Czytaj dalej…

Reprezentant Hiszpanii w zespole z Emirates Stadium spędził już ostatni sezon, rozgrywając w jego takcie łącznie 37 spotkań i dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. Po jego zakończeniu wrócił do Madrytu, gdzie jednak nie miał większych szans na przekonanie do siebie trenera Zinedine’a Zidane’a. 24-latek nie należy bowiem do ulubieńców francuskiego szkoleniowca.

Sam piłkarz zdawał sobie z tego sprawę i nie ukrywał chęci opuszczenia Santiago Bernabeu. Był łączony między innymi z Realem Betis, ale ostatecznie do porozumienia z Królewskimi doszli przedstawiciele Arsenalu. Teraz z tego powodu nie kryją zadowolenia.

– Jesteśmy podekscytowanyi że Dani wrócił do nas na nowy sezon. Wszyscy znamy jego umiejętności po imponującym sezonie 2019/20, który zakończył się odegraniem przez niego kluczowej roli w naszym sukcesie w Pucharze Anglii. Cieszymy się, że możemy dodać Daniego do listy zawodników, których udało nam się pozyskać – powiedział Edu, dyrektor techniczny klubu.

Wielkim zwolennikiem ponownego sprowadzenia Ceballosa do Londynu był hiszpański menedżer Arsenalu, Mikel Arteta. – Dani był ważną częścią naszego zespołu w poprzednim sezonie, prezentując w jego końcówce doskonałą formę. Uwielbiam pasję i zaangażowanie Daniego, jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Wszyscy cieszymy się, że możemy go ponownie powitać w zespole – stwierdził Hiszpan.

Ceballos dołączył do Brazylijczyków

Arsenal przed sfinalizowaniem kolejnego wypożyczenia Ceballosa, pozyskał do swojego zespołu również dwóch Brazylijczyków. Najpierw do Kanonierów dołączył doświadczony Willian, który po zakończeniu ostatniego sezonu opuścił Chelsea. W ostatnich dniach klub z Emirates Stadium sfinalizował również transfer 22-letniego obrońcy Gabriela Magalhaesa, za którego zapłacił 26 milionów euro francuskiemu Lille.

Komentarze