Fantasy Premier League: Stołeczna piątka godna polecenia

Fantasy Premier League
Fantasy Premier League PressFocus

Kto spodziewał się, że defensywni piłkarze Tottenhamu okażą się świetną inwestycją na (przynajmniej) trzy pierwsze kolejki Fantasy Premier League, niech podniesie rękę do góry. Nikt? Londyńczycy postanowili pozytywnie zaskoczyć wszystkich i po trzech meczach przewodzą ligowej stawce z bilansem 3:0. Dyspozycja pierwszej linii oczywiście budzi ogromne zastrzeżenia, ale skoncentrujmy się na tym, co po prostu się opłaca i przynosi nam punkty. Kto ma za sobą udany weekend?

  • Za nami trzeci weekend z Premier League. Na szczycie ligowej stawki plasuje się Tottenham, którego defensywna piątka spisuje się bez zarzutu
  • Trzecia kolejka Fantasy Premier League przyniosła nam kilka niespodziewanych wyników punktowych. Pozytywnym zaskoczeniem z pewnością możemy uznać występ Conora Gallaghera i Ferrana Torresa
  • Michail Antonio nadal szybuje wysoko – tym razem zapewnił swoim posiadaczom 11 punktów

Defensywa Spurs opcją długoterminową w Fantasy Premier League

Lloris, Reguilon, Dier, Sanchez, Tanganga, czyli bramkarz i tercet podstawowych obrońców Spurs zgromadzili łącznie 105 oczek. Francuski golkiper tym razem zanotował mniej emocjonujący występ, ponieważ nie przekroczył granicy sześciu punktów, czyli minimalnego satysfakcjonującego dorobku zawodnika defensywnego. Mimo imponującego początku Llorisa ( 27 oczek to trzeci najlepszy wynik wśród wszystkich piłkarzy) raczej niewielu skusi się na zakup reprezentanta Trójkolorowych, ponieważ kosztuje on 5.5 miliona. W tej chwili jego posiadanie wynosi 8.5%. Duża grupa trenerów woli grać tańszym golkiperem, a zaoszczędzone środki przeznaczyć na wzmocnienie pierwszej i drugiej linii.

Obrońcy londyńczyków to ciągle opcja budżetowa. Wyjątkiem w tym zestawieniu jest Serio Reguilon, za którego musimy zapłacić 5.1. Jednocześnie Hiszpan gwarantuje nieco więcej niż tylko “możliwe czyste konto”, ponieważ jego ofensywne usposobienie pozwala przypuszczać, że gole po jego podaniach nie będą niczym nadzwyczajnym. Na razie 24-latek nie zapisał na swoim koncie ani jednej asysty, jednak zrekompensował to już czterema bonusowymi punktami. W statystyce BP zapisali się także Dier (po jednym z City i Watfordem) i Sanchez (dwa z Wolves). Tylko Tanganga nie może pochwalić się nawet najskromniejszą dodatkową zdobyczą. Cennik usług wspomnianej trójki to odpowiednio 4.6 (wzrost o 0.1, możliwa kolejna zwyżka wartości), 4.5 i 4.5. Reguilon i Dier, to opcja zdecydowanie godna polecenia.

Wzrosty i spadki cen w Fantasy Premier League

Po zakończeniu 3. kolejki odnotowaliśmy pięć potwierdzonych przypadków wzrostu ceny. W górę poszła wartość m.in. Marcosa Alonso (5.6 → 5.7), Ferrana Torresa (7.0 → 7.1) i Saida Benrahmy (6.3 → 6.4). Przypadek Algierczyka to tegoroczny fenomen, ponieważ przed startem sezonu za jego usługi musieliśmy wyłożyć tylko sześć milionów, a niewykluczone, że po kolejnym udanym występie chętni zapłacą aż o pół miliona więcej w stosunku do bazowej kwoty. W tym tygodniu podwyżka dotknęła także Llorisa (5.5 → 5.6) i Graya (5.5 → 5.6). Blisko zmiany swojej wartości są Lukaku (11.5 → 11.6), Greenwood (7.6 → 7.7) i A. Armstrong (6.0 → 6.1).

Spadek zanotował kwartet piłkarzy – jeden napastnik i trzech defensorów. Cena Timo Wernera pikuje w dół od początku rozgrywek – Niemiec rozpoczął sezon z wyceną 9.0, dzisiaj kosztuje już tylko 8.7. Zmiany nie ominęły także Jonny’ego Evansa (5.5 → 5.4), Jannika Vestergaarda (5.0 → 4.9) i Ciarana Clarka (4.5 → 4.4)

Drużyna tygodnia Fantasy Premier League

Królem weekendowego polowania okazał się Ferran Torres. Hiszpan zdobył aż 18 punktów, na co złożyły się dwa trafienia, asysta, czyste konto i dwa oczka bonusu. Drugim najlepszym graczem tej serii spotkań był Conor Gallagher. Pomocnik Crystal Palace dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i właściwie w pojedynkę poprowadził swój zespół do remisu z WHU. Jego wyczyn oceniono na 15 punktów. Trzech piłkarzy legitymuje się 12-punktową zdobyczą. Pierwszym z nich jest Raphael Varane, który zanotował udany debiut w koszulce United – Francuz może pochwalić się czystym kontem i ostatnim podaniem przy golu zwycięskim Greenwooda. Drugi ze wspomnianych zawodników to Gabriel Jesus, autor bramki, asysty i zdobywca trzech BP. Ostatnim graczem, który ma za sobą 12-punktowy mecz jest Jamie Vardy – snajper Lisów powtórzył wyczyn Brazylijczyka z Etihad.

W drużynie tygodnia Fantasy Premier League znajdziemy także dwóch przedstawicieli Tottenhamu. Heung-Min Son zgarnął dziesięć oczek, natomiast Serio Reguilon o jeden punkt mniej. Londyn reprezentuje jeszcze jeden gracz – Michail Antonio utrzymał świetną dyspozycję i ucieszył swoich posiadaczy szczęśliwą jedenastką. Zestawienie uzupełnia duet “dziesięciopunktowców”, czyli Emiliano Buendia i Seamus Coleman, natomiast najlepszym golkiperem kolejki został David de Gea. Hiszpański bramkarz zagrał na zero z tyłu, a dodatkowe oczko zapewniło mu pięć udanych interwencji.

Lider klasyfikacji generalnej i menedżer tygodnia

Tytuł Menedżera Tygodnia padł łupem Danny’ego Burrowsa. Drużyna tego trenera dostarczyła mu 112 punktów. W jego zespole pojawiło aż trzech piłkarzy Evertonu (Calvert-Levin, Gray i Keane), a także duety z Tottenhamu (Son i Reguilon) i Leicester (Vardy i Pereira. Najlepszy wirtualny szkoleniowiec trzeciej kolejki opaskę kapitańską powierzył Sonowi, a pomocnik Spurs odwdzięczył mu się 20 punktami.

Na czoło klasyfikacji generalnej wspiął się Joshua Spirgi z Hongkongu. Awans na sam szczyt to zasługa potrojonego dorobku kapitana – obecny lider stawki zgarnął łącznie 87 punktów, ale aż 33 z nich to dzieło Michaila Antonio. Numer 1 na świecie ma na koncie już 306 oczek – tylko czterech z 7 753 870 graczy przekroczyło granicę 300 punktów.

Komentarze