Fantasy Premier League: Nasz człowiek wśród gwiazd

Fantasy Premier League: Łukasz Fabiański (West Ham)
Obserwuj nas w
PressFocus Na zdjęciu: Fantasy Premier League: Łukasz Fabiański (West Ham)

Doczekaliśmy się. W końcu przyszedł czas na naszego człowieka. Łukasz Fabiański znalazł się wśród zawodników polecanych na zbliżającą się kolejkę Fantasy Premier League. West Ham podejmie Brighton, więc możemy spodziewać się, że defensywa Młotów poradzi sobie z ofensywą Mew, a Polak zachowa czyste konto. Na kogo oprócz byłego reprezentanta Biało-Czerwonych powinniśmy zwrócić uwagę przed 14. serią gier?

  • West Ham gra z Brightonem, a Łukasz Fabiański zachowuje czyste konto – taki scenariusz wydaje się jak najbardziej prawdopodobny
  • Fantastyczna trójka, czwórka, a może piątka? Andy Robertson dołącza do obrońców godnych uwagi w Fantasy Premier League
  • Jota> Gundogan> Maddison – czy ta kolejność jest odpowiednia?
  • Vardy i Wilson mają przed sobą atrakcyjny kalendarz

Bramkarz: Jose Sa, Łukasz Fabiański

Gra co trzy dni nie jest straszna golkiperom. Ta pozycja na szczęście jest najmniej podatna na rotacje, więc nie musimy zastanawiać się, czy dany piłkarz jest w odpowiedniej dyspozycji fizycznej. Dlatego możemy być pewni, że zarówno Jose Sa, jak i Łukasz Fabiański znajdą się w wyjściowych składach Wolverhampton i West Hamu. Wilki w tej serii gier na Molineux mierzą się z Burnley, natomiast WHU podejmie Brighton. Nie spodziewamy się, by goście stanowili nadzwyczajne zagrożenie dla bramki naszych kandydatów do Fantasy Premier League. Cena Portugalczyka i Polaka jest taka sama. Za każdego z nich zapłacimy pięć milionów, natomiast posiadanie to odpowiednio 2,9% i 2,2%.

Obrońcy: Andy Robertson, Ryan Ait Nouri, Ben Johnson

Fantastyczna trójka, czwórka, a może piątka? Jeżeli Andy Robertson w tej kolejce potwierdzi swoją kapitalną dyspozycję, będziemy mogli wymieniać go jednym tchem z TAA, Jamesem, Rudigerem i Cancelo. Szkot w starciu z Southampton zdobył 12 punktów i może wrócić do łask menedżerów FPL. Niesamowicie kuszące jest jego posiadanie, które wynosi tylko 1,8%, jednak równie niesamowicie odstraszająca jest cena. Siedem milionów to wyjątkowo dużo jak za piłkarza, który opuścił już pięć meczów. Niemniej jednak gdy Robertson jest zdrowy, powinniśmy rozważyć podpisanie z nim wirtualnego kontraktu.

Jeżeli siedem milionów to dla nas zdecydowanie zbyt dużo, za niecałe 60% tej kwoty możemy mieć w swojej kadrze zawodnika, który między 8., a 10. serią spotkań zgromadził łącznie 21 oczek. Chociaż w trzech ostatnich pojedynkach nieco spuścił z tonu, to i tak wydaje się, że cztery miliony, które zapłacimy za Bena Johnsona z WHU mogą okazać się trafioną inwestycją. W podobnym tonie możemy ocenić pomysł zakupu Rynana Ait Nouriego. Defensor Wolves jest wyceniany tylko o 0.3 mln drożej, a w pięciu poprzednich potyczkach zapisał na swoim koncie 26 punktów.

Pomocnicy: Ilkay Gundogan, Diogo Jota, James Maddison

W Fantasy Premier League żyjemy chwilą, jednocześnie myśląc o przyszłości. W dużym skrócie oznacza to, że zwracamy uwagę na świetne występy/przebłyski piłkarzy i dokładnie analizujemy, czy stać ich na powtórkę. Wydaje się, że Ilkay Gundogan, Diogo Jota i James Maddison, czyli nasze propozycje na GW14, są w stanie utrzymać weekendową dyspozycję. Niemiec zdobył 13 punktów, Portugalczyk 14, natomiast Anglik aż 16. Jeżeli chodzi o cenę i posiadanie, to pomocnik City kosztuje 7.2 miliona, a w swoich składach ma go 3,7% menedżerów, w przypadku zawodnika Liverpoolu te liczby wynoszą 7.8 i 22,5%, a dla gracza Lisów 6.6 i 5%. Jeżeli miałbym ustawić ich w kolejności od najbardziej do najmniej atrakcyjnej opcji, zrobiłbym to w ten sposób: Jota> Gundogan> Maddison.

Napastnicy: Callum Wilson, Jamie Vardy

Mecz z Legią jest dobry na wszystko, o czym dzięki Maddisonowi przekonał się także Vardy. Napastnik Leicester skorzystał z dyspozycji odblokowanego Maddersa i dwukrotnie trafił do siatki Watfordu. Jeżeli już zdążyliście obrazić się na 34-letniego snajpera Lisów i sprzedaliście go przed minionym weekendem, mam dla was złą wiadomość – po takim występie Vardy najprawdopodobniej na dobre wróci na strzelecką ścieżkę. W tej chwili Anglik to najbardziej atrakcyjna propozycja wśród graczy premium pierwszej linii. Wykładamy na stół 10.6 miliona i w najbliższej przyszłości cieszymy się spotkaniami z Southampton, Aston Villą i Newcastle. Natomiast jeżeli taki wydatek nas przeraża, możemy postawić na Calluma Wilsona. Piłkarz Newcastle kosztuje 7.4 miliona, a w perspektywie ma starcia z Norwich i Burnley. Tych, którzy szukają różnic, powinno zainteresować także posiadanie wspomnianych zawodników. Vardy’ego ma 27,2% wirtualnych menedżerów, z kolei Wilson znalazł uznanie w oczach 3,4% graczy.

Komentarze