Fantasy Premier League: Bramkarze. 5.0 + 4.0 czy 2x 4.5?

Fantasy Premier League: Aaron Ramsdale
PressFocus Na zdjęciu: Fantasy Premier League: Aaron Ramsdale

Zanim wybierzemy tego jedynego albo tych jedynych dwóch, musimy zadać sobie dwa bardzo ważne pytania – czego oczekujmy od bramkarza w Fantasy Premier League i jakimi pokładami cierpliwości dysponujemy? Jeżeli nie jesteśmy w stanie udzielić błyskawicznej odpowiedzi, oznacza to tylko tyle, że musimy zajrzeć do tego poradnika.

  • Analizę kadry na sezon 2022/23 Fantasy Premier League rozpoczynamy od bramki
  • Jaki schemat wybierzemy? Pod uwagę powinniśmy wziąć wyłącznie cztery systemy gry
  • Ederson, Mendy czy Raya? Kto zyska nasze zaufanie?

Bramkarz w Fantasy Premier League jest ważny, ale nie najważniejszy

Bramkarz to pozycja, na której analizę nie powinniśmy poświęcić wyjątkowo dużo czasu. A to dlatego, że golkiperów w bazie Fantasy Premier League mamy tylko 50, a w naszym składzie możemy umieścić wyłącznie dwóch. Na dodatek rozpiętość cenowa jest dosyć skromna – od 4.0 do 5.5, przy czym za 4.0 nie znajdziemy nikogo, kto może liczyć na obecność w wyjściowej jedenastce.

Z jakich schematów możemy korzystać?

  • 5.5 + 4.0/4.5/5.0/5.5
  • 5.0 + 4.0/4.5/5.0
  • 4.5 + 4.0/4.5
  • 4.0 + 4.0 – tylko w przypadku, gdy bramkarz za 4.0 gra w podstawowym składzie, jednak na razie niewiele na to wskazuje

A jakie schematy są logiczne i opłacalne?

  • 5.5 + 4.0
  • 5.0 + 4.0
  • 4.5 + 4.5
  • 4.5 + 4.0

Bramkarz to pozycja, od której nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele. Oczywiście sześć punktów piechotą nie chodzi, jednak jeden stracony gol i nasz golkiper zostaje z dwoma oczkami. Na asysty i gole liczyć nie ma co, a obronione rzuty karne nie zdarzają się zbyt często. W tej sytuacji całą nadzieję pokładamy w punktach za odbite strzały. Trzy skuteczne interwencje równają się jeden pkt. Takie bonusy najczęściej zbierają piłkarze ze słabszych ekip, które są narażone na większą ilość ataków przeciwników.

Morał, jaki z tego wynika, jest następujący: droższy golkiper z mocniejszej drużyny powinien dostarczać nam co mecz ≤6 pkt, natomiast bramkarz tańszy, z klubu o niższym statusie, 6. Ale to tylko założenie, które z rzeczywistością nie musi mieć wiele wspólnego. Nikt nie może nam obiecać, że defensywa Chelsea z Koulibalym zamiast Rudigera utrzyma podobny poziom, a Meslier nagle okaże się lepszym wyborem niż Mendy. Mimo wszystko musimy pamiętać, że Fantasy Premier League opiera się na wydarzeniach z realnych boisk. A piłka nożna lubi i potrafi być nieprzewidywalna.

Płacimy za jakość?

Statystyki statystkami, rzeczywistość rzeczywistością, a bramkarza wybrać trzeba. Opcji premium (5.5) mamy trzy: Alisson, Ederson i Lloris. Każdy z nich reprezentuje barwy zespołu ze ścisłej czołówki i każdy z nich w poprzednim sezonie uplasował się w ścisłej czołówce najlepszych zawodników na tej pozycji. Alisson zdobył 176 punktów i wywalczył pierwszej miejsce w tym zestawieniu, drugie miejsce zajął Lloris (158), a trzeci był Ederson (155). Oznacza, to mniej więcej tyle, że tej trójce możemy ufać. Jednak zanim zdecydujemy się na któregoś z nich, musimy pamiętać, że:

  • z jednego klubu możemy kupić tylko trzech graczy
  • bramkarze City czy Liverpoolu zwykle nie mogą liczyć na punkty za udane interwencje, ponieważ obrona nie dopuszcza do strzałów, a co za tym idzie – udział w podziale bonusowych oczek

Dlatego jeżeli poważnie myślimy o korzystaniu z usług golkiperów Liverpoolu, City, Tottenhamu lub innych ekip z top six, równie poważnie zastanówmy się nad tym, czy warto pozbawiać się możliwości gry tercetem zawodników o większym potencjale ofensywnym. Poza tym – cena. 5.5 między słupkami to trochę zbyt dużo. Przynajmniej o 0.5. Lepiej tę różnicę wykorzystać gdzieś wyżej, choćby w obronie.

Standard czy budget?

Opcji standard (5.0) jest zdecydowanie więcej. W tej cenie do naszego składu może dołączyć Ramsdale, Mendy, De Gea, Martinez, Schmeichel, Pope, Fabiański i Sa. W teorii wszyscy są równi, natomiast w praktyce warto zainteresować się wyłącznie pierwszą trójką. Przede wszystkim dlatego, że grają dla mocniejszych ekip i mają większe szanse na zachowanie czystego konta. Oczywiście to tylko założenie. W tej chwili najwięcej menedżerów Fantasy Premier League ufa Mendy’emu, którego posiadanie wynosi około 24%. Za nim plasuje się Alisson (ok. 19%), trzeci jest Ederson (ok. 15%), a tuż za podium znalazł się Sanchez (ok. 14%).

I tu dochodzimy do propozycji budżetowych lub raczej “oszczędnych” (4.5). Jest ich 17, ale to nie oznacza, że do wyboru mamy 17 grających bramkarzy. Przedstawicieli samego Crystal Palace w tej cenie jest aż trzech. Po odrzuceniu wszystkich rezerwowych, golkiperów beniaminków, a także tych, którzy po prostu nie są godni uwagi, zostaje nam czwórka: Robert Sanchez, David Raya, Illan Meslier i Jordan Pickford. Z tego grona tylko Raya nie może być w 100% pewny miejsca w składzie, ponieważ Brentford sprowadził Thomasa Strakoshę, a ten zapewne nie zamierza spędzić całego sezonu przy linii bocznej.

Pozostali (raczej) nie powinni stracić zaufania szkoleniowców przez cały sezon. Jeżeli chcemy rotować na tej pozycji, ciekawym zestawieniem może okazać się duet Meslier – Raya. Leeds w pierwszych siedmiu kolejkach ma aż sześć zielonych meczów i tylko jedno czerwone spotkanie (Chelsea), a wtedy The Bees mierzą się z Fulham, więc na miejsce Francuza w naszym składzie może wskoczyć Hiszpan.

Mój wybór

W tej chwili pod rozwagę biorę wyłącznie dwie opcje: 5.0 + 4.0 i 4.5 + 4.5. Bramkarz premium to według mnie rozwiązanie nie tyle nieopłacalne w ogóle, co po prostu nieco zbyt ryzykowne – jeżeli Alisson/Ederson/Lloris nie będą nam regularnie dostarczali po sześć punktów, zostajemy z 5.5 między słupkami i później musimy kombinować, jak ewentualnie pozbyć się tak drogiego balastu. Poza tym w tym wariancie wydamy 9.5, jak doskonale wiemy, każde 0.5 ma ogromne znaczenie.

W dwóch rozważanych przeze mnie przypadkach para golkiperów kosztuje nas dokładnie 9.0. Jeżeli skusimy się na 5.0 + 4.0, wybieramy kogoś z tercetu Mendy, Ramsdale, De Gea i zapominamy o zmianach aż do pierwszego wildcarda. Natomiast jeżeli zaufamy opcji 2x 4.5, co kolejkę będziemy musieli sprawdzać, z kim mierzą się obaj piłkarze i decydować, którego z nich czeka łatwiejsza przeprawa. To rozwiązanie dla bardziej cierpliwych i bardziej dociekliwych. Ramsdale (5.0) + Gazzaniga (4.0) i Meslier (4.5) + Raya (4.5) to moje najbardziej aktualne propozycje, patrząc na FDR Arsenalu, Leeds i Brentfordu.

Komentarze