Aston Villa – West Ham. Młoty górą w “polskim” meczu

Declan Rice
PressFocus Na zdjęciu: Declan Rice

Aston Villa wyraźnie przegrała u siebie z West Hamem (1:4). Istotna dla przebiegu spotkania była czerwona kartka, którą na początku drugiej połowy obejrzał Ezri Konsa.

  • W spotkaniu 10. kolejki Premier League Aston Villa wyraźnie przegrała z West Hamem United
  • Młotom pomogła czerwona kartka dla Komsy z początku drugiej połowy
  • Pełne 90 minut rozegrali Matty Cash i Łukasz Fabiański

Aston Villa – West Ham: Młoty wykonały wyrok na gospodarzach

W “polskim” spotkaniu dziesiątej kolejki Premier League cieszyć mógł się Łukasz Fabiański i jego West Ham United. Młoty już w siódmej minucie wyszły na prowadzenie po składnej akcji. Declan Rice dostrzegł wybiegającego Benjamina Johnsona, a prawy obrońca zaskoczył, ściął do środka i huknął nie do obrony dla Emiliano Martineza. Aston Villa zdołała odpowiedzieć jeszcze przed przerwą. John McGinn dostrzegł Emiliano Buendię, a ten świetnie zwiódł Pablo Fornalsa i dośrodkował płasko do Olliego Watkinsa. Anglik bez zastanowienia uderzył, a choć Łukasz Fabiański dosięgnął piłki, ta zatrzepotała w siatce. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo z remisu. Po chwili Said Benrahma poprowadził dłużej futbolówkę i wystawił ją Rice’owi. Reprezentant Anglii zdecydował się na płaski strzał ze znacznej odległości, a zasłonięty Martinez nie zdołał zareagować na czas.

Po zmianie stron jakiekolwiek szanse zespołu z Birmingham na pozytywny rezultat prysły. W 50 minucie doszło do sytuacji, w której arbiter mógł pokazać nawet dwie czerwone kartki. Kortney Hause uderzył w twarz Jarroda Bowena, ale to przewinienie umknęło sędziemu. W tej samej akcji, jednak, Ezri Konsa zatrzymał wychodzącego sam na sam rywala, za co zobaczył czerwoną kartkę. To było jak woda na młyn dla Młotów. W samej końcówce goście przypieczętowali zasłużone zwycięstwo. Najpierw strzał Bowena dobił Fornals, a po chwili w sytuacji dwóch na jednego do siatki trafił sam Anglik. Tym samym londyńczycy pozostają w strefie Ligi Mistrzów, a Aston Villa zanotowała czwartą ligową porażkę z rzędu.

Komentarze