Jamie Vardy
Jamie Vardy fot. PressFocus

The King is back! Vardy bohaterem

Piłkarze Arsenalu zdominowali rywali w pierwszej połowie, ale byli nieskuteczni, co zemściło się na nich po przerwie. W drugiej połowie na boisku pojawił się Jamie Vardy, który w 80. minucie zdobył efektowną bramkę czym zapewnił Leicester zwycięstwo 1:0.

Czytaj dalej…

Najciekawsze niedzielne starcie w Premier League miało miejsce na Emirates Stadium, gdzie Arsenal podejmował Leicester City. Oba zespoły przed tygodniem przegrały swoje mecze ligowe, więc teraz chciały wrócić na zwycięską ścieżkę.

Blisko, coraz bliżej

Kanonierzy już na początku meczu zaznaczyli, która drużyna będzie dominować w tym spotkaniu. To londyńczycy przeważali w posiadaniu piłki i cierpliwie szukali swojej okazji na gola, a było ich całkiem sporo.

W 11. minucie Hector Bellerin uderzył nisko nad ziemią, ale dobrze zachowała się obrona gości, która zablokowała to uderzenie. Jeszcze lepszą sytuację miał w 29. minucie Alexandre Lacazette, który otrzymał podanie od Kierana Tierney’a i uderzeniem głową próbował pokonać bramkarza. Również tym razem strzało został zablokowany przez obrońcę.

Arsenal wraz z upływem czasu był coraz bardziej aktywny i wydawało się, że tym, który wreszcie trafi do siatki będzie Bukayo Saka. Młody Anglik wbiegł w pole karne i złożył się do uderzenia, ale piłka przeszła obok lewego słupka. O Leicester trudno coś napisać, ponieważ mogliśmy odnieść wrażenie, że na boisku są obecni tylko ciałem.

Vardy bohaterem

W drugiej połowie z dobrej strony pokazało się Leicester, które wykreowało sobie więcej sytuacji strzeleckich. Byli oni mocno nieskuteczni, ale i tak zaprezentowali się dużo lepiej niż Arsenal. Kanonierzy zwolnili tempo i byli tylko tłem drużyny, którą widzieliśmy prze przerwą.

Lisy w końcu strzeliły upragnionego gola, a jego autorem nie mógł być nikt inny niż Jamie Vardy. W 80. minucie Cengiz Under zagrał do wbiegającego w pole karne Anglika, który uderzeniem głową zdołał efektownie pokonać Bernda Leno. Trafienie to okazało się jednym w tym meczu. Goście długo byli niewidoczni, ale zrobili to, czego nie potrafili rywale, czyli wykorzystali swoją sytuację. Wynik już się nie zmienił i zespół Brendana Rodgersa triumfował 1:0.

Za tydzień zespoły te ponownie będą miały wymagających przeciwników. Arsenal zmierzy się na Old Trafford z Manchesterem United. Z kolei Leicester uda się na Elland Road z Leeds United.

Komentarze